GDATA vs. Ja
Kilka tygodni temu przyszedł do mnie list z firmy GDATA. Zaciekawiło mnie to, otwieram a tam kwota - 20 euro do zapłaty! Kruczę, ale za co? List po angielsku, cos tam trochę zrozumiałem, ale nie do końca. Kartka w skaner i e-maila do siory. Po 2 dniach dostaję email. Chcą żebym zapłacił za akutualizację oprogramowania. Byłem ciekaw skąd mają moje dane - przypominam sobie. 2 lata temu siostra sobie kupiła komputer, w nim było oprogramowanie anty-wirusowe ww. firmy. Zaistalalowałem, ale żeby móc pobierać bazy wirusów, trzeba się zarejetrować - i tym sposobem podpisałem cyrograf z GDATA...
No nic, zignorowałem list i żyłem sobie dalej. Potem znowu przyszedł list. Znowu 20 euro. Dalej zignorowałem. Aż do wczoraj, gdy przyszła kwota do zapławy - już 25 euro.
Wkurzyłem się, siostrze kazałem wywalić antywira, napisałem do nich maila. Poczekam na odpowiedź...
Pozdrawiam!
