Znalezione na forum: HAKER
Witam chciałbym zostać hakerem ale nie mam jak się uczyć tego i nie mam skąd gdybyście dali jakieś linki...
Komentarz: Ktoś chyba się naoglądał filmów na Dwójce lub szuka w sobie Goriona(?)...
Z pamiętnika technicznego: Badpixel i latający RAM
Po długim majowym weekendzie czas powrócić do szkoły. Wiadomo, już po kilku godzinach dowiedzieliśmy się, że mamy do naprawy komputer - jeden z główniejszych, ponieważ do niego jest podłączony projektor dzięki któremu odbywają się lekcje w 'pracowni multimedialnej'. A że zaczął się komp sypać, trzeba było go sformatować.
Zostaliśmy razem z kumplem Kamilem zwolnieni z matematyki, ruszyliśmy do nieszczęsnej pracowni. Wchodzimy, poszukaliśmy płyty z Windowsem - normalka, myśleliśmy że się wyrobimy w niecałą godzinkę. No, ale pojawił się problem z bootowaniem płyty - dokładniej ani nauczyciele, ani my nie znaliśmy hasła do BIOSu. Straciliśmy 20 minut na szukani jakiejś 'uniwersalnej maści na szczury' dla tego czegoś
. W końcu padła decyzja o wyjęciu baterii z płyty głównej, a co za tym idzie rozkręceniem komputera.
Po odłączeniu wszystkich kabli i odkręceniu panelu obudowy ukazał nam się szokujący, aczkolwiek śmieszny widok:


Po chwili śmiechu zaczęliśmy się domyślać, dlaczego tak zostało zrobione. Wyciągnęta kość RAM miała pojemność 256MB, a została założona [przez lokalnego speca od komputerów - gdy nie ma nas w szkole to on się 'opiekuje' kompami] nowa o pojemności 512MB. Tylko człek ten nie pomyślał, że to dwie kości mogą być założone jednocześnie.
Po włożeniu nieszczęsnej kości, zresetowaniu BIOSu i paru zmianom sformatowaliśmy dysk i przyszedł czas na konfigurację Windowsa czyli na doinstalowaniu sterowników i zmiany tapety na "The Geek". Przebiegło to dość wolno (mimo 768MB RAMu) tak więc z ciekawości zwinąłem roletę, na której wyświetlał się obraz z projektora. I naszym oczom ukazał się badpixel na ścianie:


Tym badpixelem okazał się zwykły komar który zginął śmiercią tragiczną rozpłaszczony na ścianie. Ale nic, dokończyliśmy instalację, która miała trwać godzinę, a potrwała 3 godziny lekcjyjne.
Ciekawe czy tak sobie Giertych wyobrażał sobie "Komputeryzację szkół"...
