michno bloguje
7lut/081

Dziennik elektorniczny

Tak, tak, takie właśnie cudo miało zacząć działać w tym tygodniu w mojej klasie. Niby żeby to rodzice mieli łatwiejszy wgląd do ocen, a szkoła wykonała krok do przodu w informatyzacji swojej placówki. Narazie to nie bardzo wygląda tak jak sobie ja (i chyba większość) wyobrażała - nauczyciele dalej korzystają ze starego papierowego dziennika, ale co niektórzy już uruchamiają komputery na lekcjach i sprawdzają obecność.
I tym sposobem XXI wiek dotarł na Ścianę Wschodnią... ;]

Wpis otagowany jako: Skomentujesz?
Komentarze (1) Trackbacki (0)
  1. U mnie to działa już od dwóch lat na całą szkołę, tyle że oceny są uzupełniane tak szybko, że rodzice spokojnie mogą poczekać do zebrania :). Już nie mówię nic o nieobecnościach, które są po prostu pomijane.


Skomentujesz?


Brak trackbacków.