Michno’s Blog
Geek na Ścianie Wschodniej

Dzienniki maturalne - preludium matur

14.12.2009, 20:36

Na początku listopada krążyły już jakieś informacje o próbnych maturach, ale jak to bywa w większości przypadków — nie do końca potwierdzone. W między czasie skończył się pierwszy semestr, zaczęły się fakultety.

No właśnie, fakultety — kiedyś ten zwrot kojarzył mi się z małą liczbą godzin, sporą liczbą okienek oraz z grupami w klasach po 10-15 osób. Z tego wszystkiego zgadza się tylko liczba godzin, które rzeczywiście zmniejszyła się tylko o kilka przedmiotów. Okienek nie mam, a o małych grupach uczniów można zapomnieć, z powodu kryzysu. Tak czy siak, praktycznie się nie odczuwa tych fakultetów.

Co tu dużo mówić — pogłoski jednak okazały się prawdą. Humaniści wpadli w panikę w związku z matematyką, biolmed nie ma czasu na panikę i cały czas się uczy, a my — ludzie z matinfu, baliśmy się tylko rozszerzonej matematyki. A reszta, co ma być to będzie.
Tłum tegorocznych maturzystów czeka na wpuszczenie do sal

Zaczynamy pisanie

Tygodniowy maraton zaczął się we wtorek od polskiego, i tego dnia nauczyłem się, że w Zamościu też mogą się tworzyć korki, szczególnie na bocznych uliczkach, którymi wszyscy jadą “bo tamtędy na pewno nikt nie pojedzie”. Tak więc zdążyłem wejść do sali na styk, a komisja miała wątpliwości, czy mnie dopuścić do pisania. Ale, udało się — dostałem arkusz i zacząłem pisać moją maturę.
Polski nie wydawał się trudny — jak to zawsze bywa, praca oparta na jednym tekście czyli czytanie ze zrozumieniem, a druga — wypracowanie. Niestety, moja praca “oparta na własnej znajomości treści lektury” skończyła się na pracy na podanych fragmentach. Stworzenie jakiejś treści na dwie strony i oddanie bez czytania ( w sumie, nigdy nie czytam tego co napisałem na wypracowaniu - moim zdaniem pierwsza myśl jest zawsze najlepsza ).
Środę mieliśmy wyjątkowo wolną, ciekawiej zrobiło się w czwartek - a dokładniej na angielskim.
Cóż, w mojej szkole sprawa wygląda tak, że na korytarzach mamy zamontowane głośniki, z których dwa razy dziennie leci jakaś muzyka (najczęściej “hity z Eski”) — tak więc matura z angielskiego jest puszczana przez szkolny radiowęzeł. Niestety, musi być jedno ale — głośniki czasem nie wyrabiają, a dodając do tego nazbyt wyraźną mowę lektorów, może być nieciekawie. Osobiście miałem szczęście siedzieć blisko głośników, więc wszystko usłyszałem. Podstawa nie stanowiła dla mnie problemów, wyszedłem bodajże jako trzecia osoba z sali.
W piątek natomiast było jeszcze lepiej — pisałem dwie matury pod rząd i dzięki temu wiem, jak prawdopodobnie będzie wyglądać 5 maja. Z rana przez prawie 3 godziny męczyliśmy się z matematyką rozszerzoną, no i przy nie których zadaniach mieliśmy zagadkę, która została do tej pory nierozwiązana, albo wymagała pisania drobnym maczkiem w całym dostępnym miejscu, żeby to rozwiązać. Po rozwiązanej matmie — 20 minut przerwy żeby coś przegryźć i przechodzimy do pisania WOS-u. No i tu była dla mnie nowość, bo przyznam szczerze, pierwszy raz w życiu rozwiązywałem jakikolwiek arkusz maturalny z WOS-u. Posiedziałem, napisałem co wiedziałem i wyszedłem jako jeden z pierwszych z sali.
Wybrane arkusze maturalne

Wyniki

Jesteście ciekawi jak mi poszło? Już wyjaśniam: przed próbnymi maturami wcale nie zaglądałem do książek, poszedłem “na beton”. Język polski podst. na 60%, Matematyka podst. na 80%, rozszerzona na 44%, Angielski podst. na 90% i WOS rozszerzony na 56%.
Najbardziej jestem zadowolony z tego, czego najbardziej się baliśmy - czyli rozszerzonej matmy, co więcej - poszło mi lepiej niż w latach poprzednich. Mam nadzieję, że na właściwiej będzie z 50% ;]

Co więcej…

JABOL nie upadł - nowa wersja strony, jak i nowy skin pod nazwą kodową “Fajrant” wyjdzie jeszcze przed świętami — teraz będzie trochę wolnego. Na dniach planuje jeszcze video-recenzję mojego nowego telefonu LG GT500, tak więc kolejna notka będzie bardzo szybko.

Do następnego!

dodajdo.com

  1. Komentarze do wpisu “Dzienniki maturalne - preludium matur”

  2. eRIZ 4Avatars v0.3.1 v0.3.1

    Polski nie wydawał się trudny — jak to zawsze bywa, praca oparta na jednym tekście czyli czytanie ze zrozumieniem, a druga — wypracowanie. Niestety, moja praca “oparta na własnej znajomości treści lektury” skończyła się na pracy na podanych fragmentach. Stworzenie jakiejś treści na dwie strony i oddanie bez czytania ( w sumie, nigdy nie czytam tego co napisałem na wypracowaniu - moim zdaniem pierwsza myśl jest zawsze najlepsza ).

    Szczerze mówiąc, to znajomość lektur aż tak bardzo nie pomaga… Zawsze masz dwa teksty do wyboru - jeden do bani, drugi w miarę trawienny.

    Komentarz popełniony dnia: 14.12.2009, 20:46
  3. heavygunner 4Avatars v0.3.1 v0.3.1

    Fajnie, że podzieliłeś się doświadczeniem. Powodzenia w nauce :).

    Komentarz popełniony dnia: 19.12.2009, 20:59
  4. Michno 4Avatars v0.3.1 v0.3.1

    @eRIZ: cóż, niektórym tak się trafiło, że oba były do bani :D

    @heavygunner: Nie dziękuje, bo to pecha przynosi ;-)

    Komentarz popełniony dnia: 20.12.2009, 21:31

Dopowiesz coś?

Zanim napiszesz:

  • Kultura przede wszystkim - nie obrażaj innych oraz staraj się nie stosować wulgarnego słownicwta,
  • Podaj prawdziwy adres e-mail - serwisy typu no-mail.pl odpadają, ale czasami może się zdarzyć, że komentarz nie będzie widoczny, mimo że podałeś prawdziwe dane. W takim przypadku skontaktuj się ze mną: me (at) michno.org
  • Oczywiście aktywizytorom i reklamom dziękujemy.
No, teraz już możesz komentować ;-)

?
No to hop do góry!