<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>michno bloguje</title>
	<atom:link href="http://blog.michno.org/feed" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://blog.michno.org</link>
	<description>Geek na emigracji. W Rzeszowie.</description>
	<lastBuildDate>Thu, 09 Feb 2012 20:07:21 +0000</lastBuildDate>
	<language>en</language>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<generator>http://wordpress.org/?v=3.2.1</generator>
		<item>
		<title>Na Olsztyn!</title>
		<link>http://blog.michno.org/na-olsztyn-1292.html</link>
		<comments>http://blog.michno.org/na-olsztyn-1292.html#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 09 Feb 2012 20:06:51 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Michno</dc:creator>
				<category><![CDATA[Geek w...]]></category>
		<category><![CDATA[Wydarzenie]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://blog.michno.org/?p=1292</guid>
		<description><![CDATA[Przede wszystkim - witam wszystkich serdecznie w 2012 roku. Póki co, pierwszy miesiąc był pełen protestów przeciwko ACTA (w których sam uczestniczyłem), ale miejmy nadzieję, że wszystko będzie po staremu, albo nawet korzystniej niż było. Przez ostatnie dni, walcząc z Uniwersytetem i zaliczeniami semestru letniego, podsłuchałem jak to Przemek - szalony współlokator - wybiera się [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Przede wszystkim - witam wszystkich serdecznie w 2012 roku. Póki co, pierwszy miesiąc był pełen protestów przeciwko ACTA <small>(<a href="http://mateusz.michnowi.cz/acta.html" title="Protest ACTA">w których sam uczestniczyłem</a>)</small>, ale miejmy nadzieję, że wszystko będzie po staremu, albo nawet korzystniej niż było.<br />
Przez ostatnie dni, walcząc z Uniwersytetem i zaliczeniami semestru letniego, podsłuchałem jak to <a href="http://eriz.pcinside.pl" title="Przemysław Pawliczuk">Przemek</a> - szalony współlokator - wybiera się na <a href="http://olcamp.pl" title="Olsztyńskie spotkania barcampowe">OlCampTech</a> 25 stycznia, w celu wygłoszenia prezentacji na temat bezpieczeństwa aplikacji webowych. Cóż, z tej okazji, że na uczelni zaczęła mi się sesja, a jak powszechnie wiadomo student w trakcie sesji zrobi wszystko żeby się nie uczyć, postanowiłem się doczepić do tej szalonej, ponad 1000km podróży polskimi środkami komunikacji.</p>
<p><img src="http://wstaw.org/m/2012/02/09/na_olsztyn1.png" alt="Na Olsztyn! 1" /><br />
<small>źródło: maps.google.pl</small></p>
<h4>Pociągiem, samochodem, autobusem...?</h4>
<p>Cóż, połączenie kolejowe z Rzeszowa do Olsztyna wiązało się z dwiema przesiadkami oraz 16h tłuczeniem się w wagonach. Poza tym, perspektywa spędzenia kilku godzin w polu z powodu jakiejś awarii w taką mroźną pogodę nie była zachęcająca.<br />
Samochodem? Teoretycznie tak, jednak ceny paliwa + spalanie benzynowego silnika o poj. 1,8l nie wróżyła dobrze dla naszych kieszeń. Została nam komunikacja autobusowa.<br />
Tutaj, akurat jest lepiej - duża firma przewozowa organizuje kilka wyjazdów dziennie do Stolicy, więc to nie był problem. A z Warszawy już <a href="http://polskibus.com" title="PolskiBus">PolskimBusem</a> do Ostródy, a stamtąd już 'coś się wymyśli'.</p>
<p>Środa, 5:45 rano. Wychodzimy z mieszkania, idziemy na dworzec w Rzeszowie. Pogoda - mroźna, ale idzie wytrzymać, zwłaszcza jeżeli ma się dobre tempo marszu. Gdy miasto budzi się do życia, wsiadamy do autobusu, zajmujemy miejsca, na moje nieszczęście przy grzejniku, czego później żałowałem. Ruszamy. Za oknem niczego nie widać, więc nie pozostaje nic innego jak założyć słuchawki i spróbować zasnąć. Mi ta sztuka się nie udaje, a Przemysław śpi jak zabity.<br />
W okolicach Radomia grzejnik już zaczął dawać mi się we znaki i parzyć w nogę. W dość niewygodnej pozycji, w okolicy 11:10, wylądowaliśmy na przystanku przy Dworcu Centralnym. Zostało nam 20 minut na dotarcie na stację Metro Wilanowska, więc biegiem na stację metra Centrum. </p>
<h4>Komunikacja podziemna w Warszawie</h4>
<p>Cóż, tutaj muszę powiedzieć, że mimo skończonych 20 lat, to była moja pierwsza wizyta w metrze. Wcześniejsze wypady do Warszawy ograniczały się do okolicy Placu Defilad i Krakowskiego Przedmieścia, ale poruszaliśmy się autobusem po powierzchni. Tak więc jazda metrem i obejrzenie stacji było ciekawym przeżyciem <small>(zwłaszcza, jeżeli najpierw przeczytało się Metro 2033 Glukhovskiego <img src='http://blog.michno.org/wp-content/plugins/smilies-themer/tango/face-wink.png' alt=';)' class='wp-smiley' /> )</small> i zaskoczeniem. Pozytywnie, to system transportu miejskiego <small>(jeden bilet do wszystkiego)</small>, za automaty do sprzedaży biletów, które obsługują karty płatnicze. W Rzeszowie jeszcze takiego nie spotkałem, chociaż chodzą słuchy że ktoś coś takiego widział <img src='http://blog.michno.org/wp-content/plugins/smilies-themer/tango/face-naughty.png' alt=':P' class='wp-smiley' /> No i jeszcze za częste kursy metra <small>(co 2-3 minuty pociąg)</small> w obu kierunkach. Co więcej, zauważyłem, że coraz więcej powstaje parkingów typu "Parkuj i jedź" - moim zdaniem, genialny pomysł. Gdybym mieszkał w Warszawie, to raczej bym z tego korzystał. Ale nie mieszkam i nie planuję mieszkać <img src='http://blog.michno.org/wp-content/plugins/smilies-themer/tango/face-naughty.png' alt=':P' class='wp-smiley' /> <br />
Negatywnie - strasznie głośno, dźwięk <small>(a właściwie pisk)</small> hamulców ładnie daje po uszach, dlatego większość pasażerów ma słuchawki ;]<br />
Ale, wracając do podróży; po wyjściu ze stacji Metro Wilanowska, wiadomo było że nie zdążymy na Polskiego Busa. Jeszcze Przemysław próbował szukać stacji Shell, przy której powinny odjeżdżać autobusy, ale nikt w metrze nie miał bladego pojęcia gdzie to jest. Dopiero jakiś dobry człowiek powiedział nam, że kawałeczek dalej jest duży przystanek MPK, więc tam skierowaliśmy kroki. No i niestety, tam był właściwy przystanek, ale jednak już bez naszego autobusu. Co dalej? Podeszliśmy do biura, dowiedzieliśmy się czy da radę przebookować bilety - niestety, nie ma takiej opcji. Cóż, kupujemy drugie miejscówki na następny kurs o 13:30. Mając dwie godziny czasu, nie dostrzegając niczego ciekawego w zasięgu wzroku, wpakowaliśmy się do metra i wróciliśmy na stację Centrum, aby coś przegryźć na słynnych Złotych Tarasach.</p>
<h4>Jedziemy czerwonym autobusem</h4>
<p>Szybka przekąska, powrót na stację Wilanowska. Czerwony autokar do Gdańska już czekał na przystanku, więc pozostało nam zająć wolne miejsca i ruszyć w kierunku Ostródy.</p>
<p><img src="http://wstaw.org/m/2012/02/09/na_olsztyn2.png" alt="Na Olsztyn! 2" /><br />
<small>źródło: własne</small></p>
<p>I tutaj muszę przyznać, że byłem pod sporym wrażeniem - naprawdę wygodne siedzenia, miejsca na nogi też było sporo, więc da radę nawet się zdrzemnąć. No i działające nawet dobrze WiFi, które ratowało mnie przed odcięciem cywilizacyjnym - jak na złość tego dnia w moim telefonie zaczął wariować soft, nie wykrywając sieci GSM. I muszę powiedzieć, że nie tylko ja korzystałem z tego dobrodziejstwa - co najmniej jeszcze z 5 osób korzystało z internetu w swoich laptopach. Chciałem skorzystać jeszcze z gniazdka 230V, ale nie mogłem go dostrzec w zasięgu wzroku - dopiero przy wysiadaniu Przemysław je zobaczył.<br />
Po godzinie 17:00, krętą, przebudowywaną drogą krajową nr 7 dojechaliśmy do Ostródy <small>(no, może nie do centrum, ale gdzieś na obwodnicy miasta)</small>, gdzie nasz przystanek znajdował się... przy stacji Shell. Po kilkunastu minutach oczekiwania pod Stacją Kontroli Pojazdów, lekko przysypani padającym śniegiem, podjechał po nas jeden z organizatorów OlCampa. Wpakowaliśmy się do auta i już ruszyliśmy w ostatnią podróż do Olsztyna. Z auta trafiliśmy prosto na konferencję, zajęliśmy dobre miejscówki i wysłuchaliśmy prezentacji. A co było? </p>
<p>Krótki wstęp do kryptografii przygotowany przez ekipę z <a href="http://empathy.pl" title="Empathy Kraków">Empathy.pl</a>, prezentacja MongoDB, w której proste zadania na bazie były wykonywane w trakcie prezentacji, ale w taki sposób, że nawet taki leszcz jak ja zdołałem zrozumieć jak to mniej więcej działa <img src='http://blog.michno.org/wp-content/plugins/smilies-themer/tango/face-wink.png' alt=';)' class='wp-smiley' /> Na sam koniec głos zabrał Przemysław, który w ciągu godziny zdążył przedstawić większość zagadnień ze swojej prezentacji, jednak tak wyczerpał temat, że uczestnicy OlCampu przez dłuższą chwilę musieli zbierać szczęki z podłogi. Po prezentacjach oczywiście poczęstunek w postaci pizzy i afterparty, na którym nie uczestniczyłem - chociaż teraz trochę żałuję - ale po takiej podróży jedyne o czym marzyłem to prysznic, łóżko i gniazdko do podładowania komórki.</p>
<h4>Powrót</h4>
<p>Następnego dnia trzeba było ruszyć w drogę powrotną na południe Polski. PolskiBus odpadał, ponieważ nie mielibyśmy jak się dostać na obwodnicę Ostródy, na przystanek. Pozostała nam komunikacja PKS, i tutaj nam się udało - akurat rano jechał pośpieszny do Warszawy, trzeba było tylko dostać się na dworzec z centrum Olsztyna.</p>
<p><img src="http://wstaw.org/m/2012/02/09/na_olsztyn3.png" alt="Na Olsztyn! 3" /><br />
<small>źródło: własne</small></p>
<p>Idąc trochę okrężną drogą, stwierdziliśmy że stolica województwa warmińsko-mazurskiego jest mocno pagórkowatym miastem, szczególnie okolice Rynku. Trochę mi się to kłóciło z moim standardowym wyobrażeniem krainy jezior, która to powinna być płaska, ale przyznam szczerze, że z geografii orłem nie byłem ;] Po sporym spacerku, zrobieniu pamiątkowej fotki pod Wielką Bramą i zjedzeniu najbardziej przepłaconego zestawu śniadaniowego na dworcu w Olsztynie zapakowaliśmy się w Autosana jadącego na Dworzec Zachodni w Warszawie.<br />
Po kilku godzinach jazdy znów trafiliśmy do Stolicy, gdzie mieliśmy mieć nieco dłuższy postój, ale Przemysław, w wolnych chwilach od czytania biografii Jobsa znalazł kolejne połączenie PKSem do Rzeszowa. Niestety, jak się okazało, to było dłuższe połączenie od poprzedniego - a wbrew pozorom, zależało mi na czasie, ponieważ następnego dnia miałem egzamin. Teoretycznie, można było się uczyć w autobusie, ale niestety, lecąca z głośników muzyka zawierająca hity gatunku disco-polo skutecznie nie pozwalała się skupić na czytaniu.</p>
<p>Po godzinie 21:00 wysiedliśmy na dworcu w Rzeszowie. Nareszcie jakieś znajome widoki, teraz tylko wpakować się MPK i dotrzeć na swoje osiedle...</p>
<p>Mówią, że podróże kształcą - i to jest prawda. W czasie tego wyjazdu nauczyłem się, że godzina na przesiadkę to za mało; metro jest dobrym środkiem transportu, mimo tego że jest głośne; i że TVN wydaje sporo na marketing <small>(gdzie się nie obejrzysz w Warszawie, widzisz <a href="http://1.fwcdn.pl/po/93/66/629366/7430770.3.jpg?l=1328675027000" title="Julia TVN">tą twarz</a> - od razu przypomina mi się dowcip o Leninie i lodówce...)</small><br />
Sam Olsztyn? Pewnie, gdybyśmy mieli więcej czasu, dałoby się lepiej poznać to miasto - tak więc coś czuję, że jeszcze tam kiedyś zawitam...</p>
<p>Do następnego!</p>
<p>BONUS: cóż, rozwijam swój hmm... talent? To za duże słowo... - w każdym bądź razie, pod adresem <a href="http://pierwiastekzciasta.soup.io" title="Pierwiastek z ciasta">pierwiastekzciasta.soup.io</a> znajdziecie rysunki sytuacyjne mojego autorstwa - zupa będzie prowadzona na bieżąco, więc łapcie za <a href="http://pierwiastekzciasta.soup.io/rss" title="RSS Pierwiastka z ciasta">RSSa</a>!</p>]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://blog.michno.org/na-olsztyn-1292.html/feed</wfw:commentRss>
		<slash:comments>5</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Sony Ericsson Xperia Neo &#8211; recenzja</title>
		<link>http://blog.michno.org/sony-ericsson-xperia-neo-recenzja-1260.html</link>
		<comments>http://blog.michno.org/sony-ericsson-xperia-neo-recenzja-1260.html#comments</comments>
		<pubDate>Sun, 20 Nov 2011 18:21:47 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Michno</dc:creator>
				<category><![CDATA[GSM]]></category>
		<category><![CDATA[Recenzje]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://blog.michno.org/?p=1260</guid>
		<description><![CDATA[Moje ostatnie zabawy Huawei Ideos tylko przekonały mnie bardziej do zakupu telefonu z Androidem na pokładzie. System bardzo mi się spodobał, przede wszystkim dzięki swoim prawie nieograniczonym możliwościom. I tak, na przełomie września i października podziękowałem za dotychczasową współpracę LG GT500, a w moje ręce wpadł Sony Ericsson Xperia neo. źródło: własne Zobacz zdjęcia telefonu [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Moje <a href="http://blog.michno.org/testujemy-smartfona-dzien-ostatni-1236.html" title="Testujemy Smartfona, dzień ostatni">ostatnie zabawy Huawei Ideos</a> tylko przekonały mnie bardziej do zakupu telefonu z Androidem na pokładzie. System bardzo mi się spodobał, przede wszystkim dzięki swoim prawie nieograniczonym możliwościom. I tak, na przełomie września i października podziękowałem za dotychczasową współpracę <a href="http://blog.michno.org/recenzja-lg-gt500-803.html" title="Recenzja LG GT500">LG GT500</a>, a w moje ręce wpadł <strong>Sony Ericsson Xperia neo.</strong></p>
<p><img src="http://farm7.staticflickr.com/6233/6370530587_75d9c93f74_z.jpg" alt="Xperia NEO 1" /><br />
<small>źródło: własne</small><br />
<a href="http://www.flickr.com/photos/27392676@N06/sets/72157628067466145"><strong>Zobacz zdjęcia telefonu w albumie umieszczonym w serwisie Flickr.com</strong></a></p>
<p>Muszę powiedzieć, że na początku miałem lekkie opory, gdy przedstawiciel T-Mobile prezentował mi Sony Ericssona. Jak poczytacie <a href="http://blog.michno.org/testujemy-smartfona-dzien-pierwszy-1213.html#comment-1050">w komentarzach pod poprzednimi wpisami</a>, miałem chrapkę na Motorolę Defy ze względu na odporną na zalania obudowę i wytrzymalszą szybkę wyświetlacza - dla mnie praktyczność bardziej się liczy niż bajery. No i jakoś nie ufałem zbytnio japońsko-szwedzkiemu producentowi (mimo posiadania modelu W300i, którego darzę pewnym sentymentem i do tej pory leży w szufladzie jako zapasowy aparat). Niestety, Prawa Murphy'ego zadziałały i w tym przypadku - wg. systemu operatora telefon można teoretycznie wziąć, praktycznie - nie ma już tych modeli w magazynach i nie będzie. Decyzja zapadła, wybrałem Xperię.</p>
<h4>Pierwsze wrażenie.</h4>
<p>Telefon jest nieznacznie większy od mojego poprzednika, a jest to spowodowane wyświetlaczem TFT o przekątnej 3,7", który wyraźnie prezentuje kolory, nawet przy dużym nasłonecznieniu. Ciemno-granatowa obudowa została wykonana z gładkiego mocnego plastiku, nie ma tutaj wrażenia "ścisnę-mocniej-i-pęknie", a tylna klapka trzyma się porządnie na kilku zatrzaskach. W górnej części telefonu znajdziemy gniazdo mini-jack 3,5mm, microUSB oraz HDMI. Z boku:  diodę informującą nas o powiadomieniach, przycisk wyłącz/zablokuj, regulacji głośności oraz migawki aparatu. Z przodu Xperia posiada tylko trzy klawisze (wstecz, home oraz opcje), brakuje trackpada znanego z telefonów HTC czy chociażby testowanego przeze mnie Huawei. Nad ekranem znajdziemy jeszcze kamerę VGA służącą do prowadzenia video rozmów oraz czujniki zbliżeniowe. Natomiast z tyłu telefonu znajduje się aparat 8,1 mpix wraz z mocną diodą LED służącą jako lampa błyskowa - ale częściej przydaje się jako latarka.</p>
<p><img src="http://farm7.staticflickr.com/6229/6370530395_dc47755457_z.jpg" alt="Xperia NEO 2" /><br />
<small>źródło: własne</small><br />
<a href="http://www.flickr.com/photos/27392676@N06/sets/72157628067669423/" title="Przykładowe zdjęcia wykonane Xperia Neo"><strong>Zobacz przykładowe zdjęcia wykonane przez Xperia Neo</strong></a></p>
<p>Pod obudową znajdziemy baterię o pojemności 1500mAh, która spokojnie starcza na 2 dni normalnej pracy (przy włączonym WiFi oraz GPS). Według Sony Ericssona, telefon w trybie czuwania powinien wytrzymać 400 godzin i tutaj trzeba mu zaufać - po prostu nie miałem jak tego sprawdzić ;] Sercem Xperii Neo jest procesor 1 <acronym title="Gigahertz">GHz</acronym> SnapDragon drugiej generacji, który umożliwia bardzo szybką i przyjemną pracę. Muszę jeszcze wspomnieć, że telefon posiada 512MB pamięci RAM, 320MB pamięci wbudowanej z możliwością rozbudowania kartami microSD do 32GB. Angry Birds śmigają aż miło <img src='http://blog.michno.org/wp-content/plugins/smilies-themer/tango/face-wink.png' alt=';-)' class='wp-smiley' /> </p>
<h4>Co ma piernik do smartfona?</h4>
<p>Oj, ma dużo - system operacyjny telefonu to wspomniany już wcześniej Android w wersji 2.3., którego nazwą kodową jest Gingerbread, czyli piernik. Różnice pomiędzy wersją 2.2. a 2.3? Zaraz po pierwszym uruchomieniu dosłownie byłem przerażony szybkością działa i płynnością animacji, chociażby prostego usuwania skrótu z ekranu głównego. Z widocznych jeszcze zmian, górna belka z informacjami o statusie telefonu zmieniła kolor ze srebrnego na czarny ;] Wygląd zmienił również Android Market, na bardziej kafelkowy, podobny do Windowsowego interfejsu Metro. W trakcie pisania tej notki wyszła aktualizacja dla Xperii Neo, która wprowadza m.in. wykonywanie zdjęć panoramicznych za pomocą przesuwania telefonu w przestrzeni czy zdjęć 3D. Dodatkowo ciekawym ficzerem jest obsługa multitouch, dzięki której możemy łatwo obracać i powiększać/pomniejszać zdjęcia czy Mapy Google.</p>
<p><a href="http://www.flickr.com/photos/27392676@N06/6370642833/in/photostream"><img src="http://farm7.staticflickr.com/6117/6370642833_c167069166_m.jpg" alt="Screenshot1" /></a><a href="http://www.flickr.com/photos/27392676@N06/6370643047/in/photostream"><img src="http://farm7.staticflickr.com/6236/6370643047_297a5f5425_m.jpg" alt="Screenshot2" /></a><a href="http://www.flickr.com/photos/27392676@N06/6370643405/in/photostream"><img src="http://farm7.staticflickr.com/6094/6370643405_4b2ca674d3_m.jpg" alt="Screenshot3" /></a><br />
<small>źródło: własne</small></p>
<p>Minusy? Dla mnie brakuje możliwości przejścia do ustawień Bluetooth czy WiFi za pomocą przeciągnięcia belki z notyfikacjami - coś takiego było w moim poprzednim telefonie, a widziałem na Galaxy Mini. Sytuację ratują widżety, ale to nie to samo. Jeżeli jest od tego apka, to proszę o zostawienie informacji w komentarzu ;] Kolejny - no może nie minus, ale upierdliwość związana z Androidem, to pilnowanie połączenia z siecią. O ile pobranie kilkunastu kilobajtów danych jeszcze tak bardzo nie obciąży konta, to aktualizacja maila już tak.<br />
Po ponad miesięcznym korzystaniu z tego smartfona muszę stwierdzić jedno: Xperia Neo jest udanym telefonem - z szybkim procesorem, niezłym aparatem, dobrym wyświetlaczem no i rewelacyjnym systemem operacyjnym. Ode mnie dostaje piąteczkę.</p>
<p>Do następnego!</p>]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://blog.michno.org/sony-ericsson-xperia-neo-recenzja-1260.html/feed</wfw:commentRss>
		<slash:comments>3</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Testujemy Smartfona, dzień ostatni</title>
		<link>http://blog.michno.org/testujemy-smartfona-dzien-ostatni-1236.html</link>
		<comments>http://blog.michno.org/testujemy-smartfona-dzien-ostatni-1236.html#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 05 Sep 2011 20:08:37 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Michno</dc:creator>
				<category><![CDATA[GSM]]></category>
		<category><![CDATA[Recenzje]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://blog.michno.org/?p=1236</guid>
		<description><![CDATA[Kończąc pisać poprzednią notkę dotyczącą na temat programu Testuj Smartfona, nie byłem za bardzo zachwycony, podobnie jak inni blogerzy z Blipa którzy wzięli udział w testach (zajrzyjcie do wpisów Bobiko, Dudiego czy Partyzanta). Po dwóch tygodniach użytkowania wiele rzeczy się wyjaśniło... Tajemnicza aplikacja działająca w tle nie jest taka straszna - co najmniej tak zapewnia [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Kończąc pisać <a href="http://blog.michno.org/testujemy-smartfona-dzien-pierwszy-1213.html">poprzednią notkę dotyczącą na temat programu Testuj Smartfona</a>, nie byłem za bardzo zachwycony, podobnie jak inni blogerzy z Blipa którzy wzięli udział w testach (zajrzyjcie do wpisów <a href="http://blog.bobiko.pl/2011/08/o-programie-testujsmartfona-i-huawei-u8500/">Bobiko</a>, <a href="http://blog.edudi.pl/category/testujsmartfona-2/">Dudiego</a> czy <a href="http://blog.panpartyzant.pl/2011/08/testuj-smartfona-czesc-1/">Partyzanta</a>). Po dwóch tygodniach użytkowania wiele rzeczy się wyjaśniło...</p>
<p>Tajemnicza aplikacja działająca w tle nie jest taka straszna - <a href="http://blogplay.pl/2011/08/czy-testujsmartfona-pl-to-inwigilacja-klientow/">co najmniej tak zapewnia rzecznik PLAY</a> - służy ona tylko do <em>sprawdzenia</em>, czy wykonaliśmy daną, punktowaną czynność. I rzeczywiście - po zalogowaniu się do panelu na <a href="http://testujsmartfona.pl">TestujSmartfona.pl</a> widzimy listę wykonanych zadań, takich jak zmiana tapety, uruchomienie GPS czy pobranie aplikacji z Android Marketu. Czyli nie taki diabeł straszny...? O tym jednak tak szybko bym nie decydował. Na wszelki wypadek, jedyną osobą w kontaktach telefonu jest mój obecny numer telefonu ;]<br />
Wracając do programu, samo zbieranie punktów jest fajne... ale tylko przez pierwsze kilka dni. Gdy doszedłem do momentu, w którym trzeba było wykupić usługę Muzykę na Czekanie, dałem sobie spokój ze zbieraniem punktów (moje dotychczasowe konto punktowe wynosi 673). Nawet dla wygrania jakiejkolwiek tajemniczej nagrody, (o której wspomniane jest w punkcie 6. Regulaminu) czy odkrywania kolejnych filmów z Jakubem W.</p>
<p><img src="http://farm7.static.flickr.com/6197/6117624464_f39a0ac075_z.jpg" alt="Testuj Smartfona - Huawei" /><br />
<small>źródło: TestujSmartfona.pl</small><br />
A jak sam telefon Huawei? Cóż, bardzo mi przypadł do gustu ten mały touchpad - bardzo się przydaje osobom, które mają dość grube paluchy jak ja <img src='http://blog.michno.org/wp-content/plugins/smilies-themer/tango/face-wink.png' alt=';-)' class='wp-smiley' /> Zwiększa się wygoda pracy, łatwiej jest trafić w niektóre ikonki. Ponadto, sam ekran dotykowy jest jakby bardziej czulszy i przyjemniejszy w dotyku od tego, który <a href="http://blog.michno.org/recenzja-lg-gt500-803.html">posiadam w LG</a>. Poza tymi ficzerami, moja opinia dotycząca budowy smartfona się nie zmieni. No, może jeszcze tylko to, gniazdo microUSB jest tak jakby... niedopasowane? Podłączając wtyczkę do gniazda, mam wrażenie, że jest ono zbyt luźne.</p>
<p>Po dwóch tygodnia testowania nie zmieniłem również zdania dotyczącego samego Androida (wersji 2.2.1), nawet mimo tego, że masa aplikacji została wrzucona do jednego wora w menu - a jestem przyzwyczajony do jakiegoś rodzaju katalogowania w telefonie. A same aplikacje? Cóż, jestem pod wrażeniem Nawigacji Google - spodziewałem się wygłaszanych przez lektora komunikatów po angielsku, a tutaj miła niespodzianka - przyjemny głos lektora (prawdziwego, nie takiego Jacka z IVONy <img src='http://blog.michno.org/wp-content/plugins/smilies-themer/tango/face-naughty.png' alt=':P' class='wp-smiley' /> ) podawał dokładne informacje dotyczące trasy. Do naviEXPERT czy AutoMapy mu daleko, ale jako bezpłatna alternatywa, to super rozwiązanie. Z ciekawszych aplikacji, to jeszcze <a href="https://market.android.com/details?id=com.opera.browser">Opera Mobile</a> jako przeglądarka - ma dużo więcej możliwości, niż jej odpowiedniczka w wersji Mini; domyślna aplikacji pełniącej roli odtwarzacza - wielkim melomanem nie jestem, ale dla mnie była wystarczająca. A samo pauzująca się muzyka, gdy przypadkowo wyciągnęliśmy słuchawki - w moim przypadku, przydatna rzecz.</p>
<p><img src="http://farm7.static.flickr.com/6208/6117523614_ab84e2e1ea_z.jpg" alt="TestujSmartfona - Nawigacja Google" /><br />
<small>źródło: własne</small><br />
Z minusów Androida, trzeba zaliczyć słabego, domyślnego Menedżera Plików, oraz dość częste zaglądanie do ustawień - chociaż tutaj sytuacje ratują widgety, które można wyciągnąć na jeden z pięciu pulpitów. </p>
<p>Samo oddanie zestawu Huawei Ideos przebiegło bez większych problemów - no, może prócz tego, że akurat w tym dniu w salonie Play, gdzie zwróciłem telefon, padł Internet dostarczany przez TP. Zostałem zapytany jaka jest moja opinia na temat Testuj Smartfona - stwierdziłem, że <strong>program jest dobry dla osób, które trzeba "przeszkolić" z zakresu korzystania ze smartfona</strong> i jego funkcji, które źle skonfigurowane mogą nieźle wstrząsnąć naszym portfelem w postaci rachunku od operatora. <strong>Dla pozostałych osób</strong>, które wiedzą na czym cała Androidowa rzecz polega, <strong>powiem szczerze - mogą to sobie darować</strong>. O dziwo, pani kierowniczka przytaknęła mi i stwierdziła jedną, ciekawą rzecz:</p>
<div class="fancy-quote">
<div>
<blockquote>Otrzymane telefony do testów w ramach programu <strong>muszą być zawalone jakimś dodatkowym oprogramowaniem</strong>. Testowałam ten sam model, ale z różnych ofert (Testuj Smartfona i telefon dostępny w zwykłej ofercie) i ten drugi jest wyraźnie szybszy.</p></blockquote>
</div>
</div>
<p><strong>Kierowniczka Salonu</strong> Play w Zamościu</p>
<p>Może wina szybkości wynikała z wersji oprogramowania, albo... oj, coś czuję, że widmo szpiega w postaci TestujSmartfona.apk dalej będzie mnie straszyć ;]</p>
<p>Do następnego!</p>]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://blog.michno.org/testujemy-smartfona-dzien-ostatni-1236.html/feed</wfw:commentRss>
		<slash:comments>8</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Testujemy Smartfona, dzień pierwszy</title>
		<link>http://blog.michno.org/testujemy-smartfona-dzien-pierwszy-1213.html</link>
		<comments>http://blog.michno.org/testujemy-smartfona-dzien-pierwszy-1213.html#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 22 Aug 2011 19:47:46 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Michno</dc:creator>
				<category><![CDATA[GSM]]></category>
		<category><![CDATA[Recenzje]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://blog.michno.org/?p=1213</guid>
		<description><![CDATA[Jak zapewne wiecie, Play wystartowało z akcją pod tytułem Testuj Smartfona, której to celem jest - jak to ładnie określono w komunikacie prasowym - złamanie swojego oporu przed nowinkami technologicznymi. Cóż, ja osobiście nie mam takiego oporu przed nowościami, ale perspektywa pobawienia się telefonem z Androidem, z którym nie miałem jakoś do tej pory styczności, [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Jak zapewne wiecie, Play wystartowało z akcją pod tytułem <a href="http://testujsmartfona.pl">Testuj Smartfona</a>, której to celem jest - jak to ładnie określono w <a href="http://blogplay.pl/2011/08/testuj-smartfona-piekny-komunikat-prasowy/">komunikacie prasowym</a> - <em>złamanie swojego oporu przed nowinkami technologicznymi</em>. Cóż, ja osobiście nie mam takiego oporu przed nowościami, ale perspektywa pobawienia się telefonem z Androidem, z którym nie miałem jakoś do tej pory styczności, okazała się kusząca.</p>
<p><img src="http://farm7.static.flickr.com/6210/6070688390_fdea39674a_z.jpg" alt="Play - zestaw TestujSmartfona" /><br />
<small>źródło: własne</small></p>
<p>O samej akcji dowiedziałem się z <a href="http://di.com.pl/news/39604,0,Play_Smartfon_za_darmo_na_14_dni.html">Dziennika Internautów</a>, parę dni później zarejestrowałem się na stronie. Prócz podstawowych danych, takich jak e-mail, hasło i opcjonalny numer telefonu, system zażądał ode mnie numeru PESEL w celu sprawdzenia mnie we wszystkich instytucjach finansowych i nie tylko. Później, pozostało mi czekanie na e-mail od Play o moim być albo nie być w programie. Po 24 godzinach w mojej skrzynce pojawiła się wiadomość o pozytywnym rozpatrzeniu wniosku - teraz już została ostateczna decyzja o wyborze salonu, w którym chcę odebrać telefon i czekać na wybrany termin odbioru zestawu. Najbliższa możliwa data odbioru w jednym z salonów to był 19 sierpnia.<br />
Kilka dni później, po zalogowaniu do panelu na <a href="http://testujsmartfona.pl">TestujSmartfona.pl</a>, zauważyłem, że 19. sierpnia nagle zmienił się na 22. sierpnia. No nic, trzy dni czekania dłużej.</p>
<p><img src="http://farm7.static.flickr.com/6192/6070688882_5cfd4594d1_z.jpg" alt="Play - proponowane terminy" /><br />
<small>źródło: własne/Panel TestujSmartfona.pl</small></p>
<p>Dzisiaj w końcu udałem się do salonu fioletowego operatora na Rynku Solnym w Zamościu, tam otrzymałem do podpisu cyrograf zwany jako Karta Udostępnienia Danych ze znaną formułką <em>"zgadam się na otrzymywanie informacji o ofertach promocyjnych..."</em> <small>(swoją drogą, jak zapytałem czy to wszystko musi być zaznaczone na TAK, to dostałem ripostę "Regulaminu Pan nie czytał?!")</small> oraz Umowę użyczenia telefonu. Co ciekawe, Play deklaruje wartość telefonu - a przypomnę, jest nim HUAWEI IDEOS U8500 - na... 400zł. Szybki rzut oka <a href="http://allegro.pl/listing.php/search?category=165&#038;sg=0&#038;description=1&#038;string=huawei+ideos+u8500&#038;params_top_cookie=635c8699ec6a48ca70780f0e041b45ce82fe39d8">na Allegro</a> i już wiadomo, że gdybyśmy zapłacili karę umowną i sprzedali telefon, bylibyśmy do przodu ok. 100zł ;] </p>
<p><img src="http://farm7.static.flickr.com/6210/6070142101_fbb46385f8_z.jpg" alt="Play - 400zł" /><br />
<small>źródło: własne</small></p>
<p>Po podpisaniu powyższej umowy, poinformowaniu mnie o dacie zwrotu telefonu na 5. września i ostatecznie otrzymaniu siateczki z papierami, starterem i telefonem, wróciłem do domu na pierwsze zapoznanie się z Androidem.</p>
<p>Zanim jednak krótko opiszę Androida, najpierw hardware: Otrzymany Huawei IDEOS U8500 wygląda... tandetnie? Wiadomo, o gustach się nie dyskutuje, ale mi wygląd Huawei nie przypadł. Jest to typowy monoblok z wyświetlaczem 3,2 cala o wymiarach 320x480px, pod wyświetlaczem znajdziemy 4 przyciski (zielona + czerwona słuchawka, menu oraz wstecz) i trackpad, u góry włącznik, wejście microUSB i oraz gniazdo słuchawkowe 3,5mm. Z tyłu telefon mamy tylko aparat 3,2 megapikseli oraz głosik - pełen minimalizm, opakowany w dość miękki, matowy czarny plastik. Całość, jest zasilana baterią o pojemności 1150 mAh i napędzana procesorem 528Mhz i 256MB RAMu. Co ciekawe, gniazdo kart microSD jest starannie zablokowane baterią, więc osobom, które często zmieniają karty pamięci nie poleciłbym tego telefonu.<br />
A, nie wspomniałem o zawartości pudełka: prócz aparatu z baterią znajdziemy ładowarkę, kabel <acronym title="Universal Serial Bus">USB</acronym>, skróconą instrukcję obsługi i papierek dotyczący bezpieczeństwa. Dodatkowo, Play dorzuca kartę microSD 1GB - tak więc wyposażenie spartańskie.<br />

<a href='http://blog.michno.org/wp-content/uploads/2011/08/IMAG0444.jpg' rel='shadowbox[album-1213];player=img;' title='IMAG0444'><img width="150" height="150" src="http://blog.michno.org/wp-content/uploads/2011/08/IMAG0444-150x150.jpg" class="attachment-thumbnail" alt="IMAG0444" title="IMAG0444" /></a>
<a href='http://blog.michno.org/wp-content/uploads/2011/08/IMAG0448.jpg' rel='shadowbox[album-1213];player=img;' title='IMAG0448'><img width="150" height="150" src="http://blog.michno.org/wp-content/uploads/2011/08/IMAG0448-150x150.jpg" class="attachment-thumbnail" alt="IMAG0448" title="IMAG0448" /></a>
<a href='http://blog.michno.org/wp-content/uploads/2011/08/IMAG0449.jpg' rel='shadowbox[album-1213];player=img;' title='IMAG0449'><img width="150" height="150" src="http://blog.michno.org/wp-content/uploads/2011/08/IMAG0449-150x150.jpg" class="attachment-thumbnail" alt="IMAG0449" title="IMAG0449" /></a>
<a href='http://blog.michno.org/wp-content/uploads/2011/08/IMAG0450.jpg' rel='shadowbox[album-1213];player=img;' title='IMAG0450'><img width="150" height="150" src="http://blog.michno.org/wp-content/uploads/2011/08/IMAG0450-150x150.jpg" class="attachment-thumbnail" alt="IMAG0450" title="IMAG0450" /></a>
<a href='http://blog.michno.org/wp-content/uploads/2011/08/IMAG0453.jpg' rel='shadowbox[album-1213];player=img;' title='IMAG0453'><img width="150" height="150" src="http://blog.michno.org/wp-content/uploads/2011/08/IMAG0453-150x150.jpg" class="attachment-thumbnail" alt="IMAG0453" title="IMAG0453" /></a>
<a href='http://blog.michno.org/wp-content/uploads/2011/08/IMAG0459.jpg' rel='shadowbox[album-1213];player=img;' title='IMAG0459'><img width="150" height="150" src="http://blog.michno.org/wp-content/uploads/2011/08/IMAG0459-150x150.jpg" class="attachment-thumbnail" alt="IMAG0459" title="IMAG0459" /></a>
</p>
<p>Pora na pierwsze uruchomienie, i tu dla mnie zaskoczenie: z marszu mogę, ale raczej POWINIENEM podać login i hasło swojego konta Google, żeby mieć jak synchronizować dane. Cóż, mam tutaj pierwsze spotkanie w wirtualną klawiaturą w testowanym chińskim telefonie, a do dyspozycji mamy aż trzy układy: klasyczny QWERTY, alfanumeryczny oraz CooTek T+, czyli takie "łączone" QWERTY, gdzie do jednego przycisku są przypisane dwie litery z układu QWERTY - wygląda to mniej więcej tak: [QW] [ER] [TY]. Muszę przyznać, że ta ostatnia opcja najbardziej przypadła mi do gustu, jednak bez możliwości kalibracji ekranu i tak trzeba było wpisywać jedno hasło kilka razy, bo palec przypadkowo łapał jeszcze sąsiednie litery. Uważam, że gdyby była opcja kalibracji ekranu, nie musiałbym się tyle męczyć.</p>
<p>Po wstępnej konfiguracji możemy się zagłębić w sam system. Pierwszą rzeczą, którą muszę pochwalić płynność działania menu oraz niektórych aplikacji. W moim obecnym telefonie, czyli <a href="http://blog.michno.org/recenzja-lg-gt500-803.html">LG GT500</a> takich efektów nie znajdziemy, wszystko działa raczej ociężale - a tutaj Huawei radzi sobie nawet całkiem całkiem. Niestety, nie ma róży bez kolców - przy bardziej pamięciożernych aplikacjach czy większych grach jak Angry Birds czy Fruit Slice, chiński procesor po prostu nie daje rady. Liczba FPS-ów spada drastycznie, przez co możemy zapomnieć o takiej rozrywce. </p>
<p>Kolejną rzeczą, która mi przypadła do gustu w Androidzie, to blokada klawiatury wzorkiem. Przez ostatnie 1,5 roku korzystania z LG, kilkakrotnie już napisałem kilkadziesiąt bezsensownych SMSów do różnych osób, co spowodowane było banalnym odblokowaniem telefonu, poprzez delikatne muśnięcie ekranu. Tutaj, trzeba się namęczyć, chociaż, po śladach palców zostawianych na ekranie można łatwo dojść, jaki jest nasz wzorek... - ale za to już nie ma mowy o przypadkowym odblokowaniu telefonu.<br />
Następna rzecz, to wcześniej wspomniane aplikacje. Jestem pod wrażeniem Android Marketu, zwłaszcza, że ZAWSZE jest kilka alternatyw dla aplikacji, której aktualnie poszukujemy (darmowych, jak i płatnych). To duży plus.</p>
<p>Na koniec, muszę jeszcze raz wrócić do samego programu Testuj Smartfona. W programie oczywiście zdobywa się punkty za wykonanie określonych zadań; za odpowiednią ilość punktów uzyskujemy odpowiednią pozycję w rankingu, a ta pozycja przekłada się na nagrody: pierwszym zadaniem jest pobranie aplikacji raportującej o naszych działaniach w programie, która ta nalicza punkty za nasze działania. I tutaj zaczynają się schodki, ponieważ nawet sam Android ostrzega nas przed pobraniem aplikacji, a po instalacji dostajemy całą litanię <strong>ostrzeżeń o uprawnieniach aplikacji od Play</strong>: dostęp do moich wiadomości (!), mojej lokalizacji, połączeń sieciowych, informacji osobistych (!), pamięci, połączeń telefonicznych oraz narzędzi systemowych. Nie wiem dlaczego, ale od razu przypomniała mi się afera z <a href="http://goo.gl/uFcmv">Apple i consolidated.db</a>. A najlepsze jest to, że aplikacja cały czas działa w tle i nie da się zamknąć.</p>
<p>Podsumowując mój pierwszy dzień w programie TestujSmartfona: Play na minusie, za nagłą zmianę terminu odbioru telefonu oraz za tą swoją podejrzaną aplikację - muszę uważać z kim piszę i gdzie chodzę z tym telefonem; Huawei też na minusie, za kiepskie wykonanie telefonu i za wolny procesor; Android na plusie, mimo wpadki na początku z (nie)obowiązkową synchronizacją z kontami Google. Polubiłem ten system, ale wszystko może się jeszcze zmienić.</p>
<p>Najbliższy wpis za tydzień. </p>
<p>Do następnego!</p>
<p>P.S. Kolejny minus dla Play - mimo, że odebrałem telefon, <a href="http://farm7.static.flickr.com/6190/6070202283_505050128b_b.jpg" rel="shadowbox[post-1213];player=img;">system informuje mnie o tym</a>, że mam go odebrać za 3 dni...</p>]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://blog.michno.org/testujemy-smartfona-dzien-pierwszy-1213.html/feed</wfw:commentRss>
		<slash:comments>7</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Telefon do kontroli, czyli SkyCash w praktyce</title>
		<link>http://blog.michno.org/telefon-do-kontroli-czyli-skycash-w-praktyce-1195.html</link>
		<comments>http://blog.michno.org/telefon-do-kontroli-czyli-skycash-w-praktyce-1195.html#comments</comments>
		<pubDate>Sun, 12 Jun 2011 12:31:44 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Michno</dc:creator>
				<category><![CDATA[Rzeszów]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://blog.michno.org/?p=1195</guid>
		<description><![CDATA[W okolicy wielu przystanków w Rzeszowie próżno szukać kiosku czy innego miejsca aby kupić bilet, a sytuacja jeszcze pogarsza się w weekendy, gdzie większość takich miejsc jest pozamykana - pozostaje wtedy kupowanie biletów u kierowcy, ale Rzeszów - reklamujące się jako stolica innowacji - postanowiło rozwiązać ten problem. Od 1 czerwca MPK w Rzeszowie poszło [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>W okolicy wielu przystanków w Rzeszowie próżno szukać kiosku czy innego miejsca aby kupić bilet, a sytuacja jeszcze pogarsza się w weekendy, gdzie większość takich miejsc jest pozamykana - pozostaje wtedy kupowanie biletów u kierowcy, ale Rzeszów - reklamujące się jako stolica innowacji - postanowiło rozwiązać ten problem. Od 1 czerwca <a href="http://mpk.rzeszow.pl">MPK w Rzeszowie</a> poszło o krok do przodu i wprowadziło możliwość zakupu biletów za pomocą telefonu komórkowego, wykorzystując jedną z dwóch platform: <a href="http://skycash.com">SkyCash</a> lub <a href="http://callpay.pl">CallPay</a>. Osobiście jakoś bardziej do gustu przypadł ten pierwszy sposób płacenia za bilety, więc to na nim się skupię i pokrótce opiszę, jak to działa.</p>
<p><img src="http://wstaw.org/m/2011/06/12/mpk_rze.png" alt="MPK Rzeszów" /><br />
<small>Źródło: km-forum.com.pl</small></p>
<p>Najłatwiej i najszybciej rejestrację dokonać przez stronę SkyCash.com -- tam podajemy swój numer telefonu, imię i nazwisko, adres e-mail, hasło i <acronym title="Personal Identification Number">PIN</acronym>. Następnie musimy przelać jakąś kwotę na nasz skycashowe konto - inaczej nie będziemy mieli środków aby zapłacić za bilety. Potem już wystarczy w przeglądarce wklepać m.skycash.com, pobrać aplikację i już możemy korzystać z dobrodziejstwa mobilnych płatności.</p>
<h4>Kupujemy bilet</h4>
<p>Idziemy na przystanek, odpalamy aplikację, wybieramy odpowiedni bilet jaki chcemy kupić i czekamy na autobus. Gdy nadjedzie nasz środek komunikacji zaczynamy wypatrywanie numeru pojazdu -- będzie nam potrzebny do zakupu biletu. Jeżeli go przegapimy, to nic straconego -- wewnątrz znajdziemy nad kabiną kierowcy oraz z tyłu autobusu znajdziemy naklejkę z numerem pojazdu. Teraz wystarczy ją tylko wprowadzić do telefonu, potwierdzić PINem i już legalnie korzystamy z dobroci komunikacji zbiorowej.</p>
<p><img src="http://wstaw.org/m/2011/06/12/numer_mpk.png" alt="Numer boczny" /><br />
<small>Źródło: własne</small></p>
<h4>A co z kontrolą?</h4>
<p>Cóż, póki co z systemu korzystałem 3 razy i nie miałem okazji spotkać kontrolerów, więc nie mogę powiedzieć jak to wyglądało. Ale - zgodnie z instrukcją podaną na stronie, i z tym co można znaleźć w aplikacji - wystarczy tylko wybrać opcję Kontrolę biletów, wybrać ostatnio kupiony bilet i pokazać telefon osobie sprawdzającej bilety. Na wyświetlaczu pojawi się QRcode, a poniżej szczegóły zakupionego biletu. Ciekawe, czy kanary mają już takie czytniki do sprawdzania... ;]</p>
<p>Czy są minusy systemu? Moim zdaniem znalazłyby się - przede wszystkim, to kampania reklamowa oraz zainteresowanie takimi płatnościami. Muszę powiedzieć, że jest ono raczej malutkie... Kampania informacyjna o wprowadzeniu takich rodzajów płatności za przejazd MPK rozpoczęła się... 31 maja, <a href="http://rzeszow.gazeta.pl/rzeszow/1,34975,9695948,W_MPK_idzie_nowe__Bilet_kupimy_przez_telefon_komorkowy.html">konferencją prasową w Urzędzie Miasta</a>. Moim zdaniem trochę za późno. Operatorzy (czyli SkyCash i CallPay) poprzyczepiali jeszcze naklejki informujące na przystankach i w autobusach i na tym się skończyło. Dziennie jest sprzedawanych około 120 biletów za pomocą SkyCash (jeżeli przyjąć, że numer kontrolny, który jest podawany w formie RZE 0000 XXXX, jest numerem sprzedanego biletu), a jeżeli chodzi o CallPay, to nie mam danych dotyczących sprzedaży biletów za ich pomocą. Na stronie MPK też na pierwszy rzut oka trudno znaleźć informację, dopiero po zjechaniu na dół strony zobaczymy stosowne bannery odsyłające do operatorów.</p>
<p><img src="http://wstaw.org/m/2011/06/12/callpay.png" alt="Informacje na przystankach" /><br />
<small>Źródło: własne</small></p>
<p>Kolejnym minusem są niespodziewane opłaty. Zaprosiłem znajomego do korzystania z systemu SkyCash przelewając mu drobną kwotę, to system pobrał mi dodatkową opłatę za oczekiwanie na rejestrację w systemie SkyCash znajomego. Możliwe, że jest to w regulaminie operatora, ale powinno to być wyraźniej wspomniane na stronie.</p>
<p>Tutaj kończą się moje uwagi co do SkyCash, ale pojawiły się też inne słowa krytyki dotyczące całego systemu - Marcin Kobiałka z rzeszowskiego oddziału Gazety <a href="http://rzeszow.gazeta.pl/rzeszow/1,34975,9758016,Ile_naprawde_kosztuje_bilet_kupiony_przez_komorke.html">narzeka, na kolejne koszty łączenia z Internetem.</a> Nie potrafię się tutaj zgodzić z tym, co jest napisane w tym artykule. Nie wiem, czy pan Marcin zatrzymał się z cennikiem połączeń internetowych w telefonie w 2005 roku, gdzie rzeczywiście, było strach przez przypadek nacisnąć klawisz <acronym title="Wireless Access Protocol">WAP</acronym> na telefonie, ale obecnie pakiety internetowe, które znajdują się w ofercie każdego operatora komórkowego oferujące tani dostęp do Internetu, to uważam, że kilka dodatkowych groszy za oszczędzenie sobie czasu za bieganiem do kiosku, oraz innym pasażerom dzięki temu, że nie kupujemy u kierowcy biletu, jest bardziej korzystne. Fakt, trzeba trochę pobawić z rejestracją i uzupełnieniem konta poprzez przelewy, przez co ten rodzaj usługi nie jest kierowany do starszych osób, ale dla kogoś, kto codziennie nie korzysta z usług MPK i jest to bardzo dobre rozwiązanie. A jeżeli korzysta codziennie - to polecam kupić sobie wtedy bilet miesięczny.</p>
<p>Do następnego!</p>]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://blog.michno.org/telefon-do-kontroli-czyli-skycash-w-praktyce-1195.html/feed</wfw:commentRss>
		<slash:comments>1</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Nowy JABoL &#8211; Sheet of Paper</title>
		<link>http://blog.michno.org/nowy-jabol-sheet-of-paper-1188.html</link>
		<comments>http://blog.michno.org/nowy-jabol-sheet-of-paper-1188.html#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 29 Mar 2011 19:49:02 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Michno</dc:creator>
				<category><![CDATA[Projekty]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://blog.michno.org/?p=1188</guid>
		<description><![CDATA[Dzisiaj króciutko - wczoraj na Blipie odezwał się Chojrak z miłym prezentem - nowym szablonem Bliploga dla użytkowników. Wersja Sheet of Paper może wygląda spartańsko, ale zawiera rozwiązania z zakresu CSS 3, takie jak box-shadow czy transform, dzięki czemu mimo swojej prostoty szablon ciekawie wygląda. Jeżeli chcecie przetestować szablon Sheet of Paper autorstwa ^chojraka, możecie [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Dzisiaj króciutko - wczoraj na Blipie odezwał się <a href="http://chojrak.blip.pl">Chojrak</a> z miłym prezentem - nowym szablonem Bliploga dla użytkowników. Wersja Sheet of Paper może wygląda spartańsko, ale zawiera rozwiązania z zakresu <acronym title="Cascading Style Sheets">CSS</acronym> 3, takie jak <code>box-shadow</code> czy <code>transform</code>, dzięki czemu mimo swojej prostoty szablon ciekawie wygląda.</p>
<p><img src="http://wstaw.org/m/2011/03/29/sheet.png" alt="Sheet of Paper" /></p>
<p>Jeżeli chcecie przetestować szablon <strong>Sheet of Paper</strong> autorstwa ^chojraka, możecie go <a href="http://michno.org/jabol">pobrać na stronie projektu</a>. Pragnę też poinformować, że w najbliższym czasie strona JABoLa przejdzie mały redesign, przede wszystkim uruchomiony zostanie kanał <acronym title="Really Simple Syndication">RSS</acronym> oraz wprowadzony lepszy podgląd JABoLi, żeby nie trzeba było ściągać w ciemno któregoś szablonu <img src='http://blog.michno.org/wp-content/plugins/smilies-themer/tango/face-wink.png' alt=';)' class='wp-smiley' /> </p>
<p>Tymczasem - do następnego!</p>]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://blog.michno.org/nowy-jabol-sheet-of-paper-1188.html/feed</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Automat</title>
		<link>http://blog.michno.org/automat-1171.html</link>
		<comments>http://blog.michno.org/automat-1171.html#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 21 Feb 2011 17:05:56 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Michno</dc:creator>
				<category><![CDATA[Na szybko]]></category>
		<category><![CDATA[Studia]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://blog.michno.org/?p=1171</guid>
		<description><![CDATA[Różnego rodzaju automaty możemy spotkać w biurach, szpitalach czy uczelniach - najczęściej z kawą lub słodyczami, a w innych krajach z książkami, złotem, a nawet z bielizną, ale jak widać mój uniwerek potrafi trafić w potrzeby studentów - dzisiaj przemierzając główny budynek natknąłem się na automat z... tuszami do drukarek Co więcej, ceny nawet były [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Różnego rodzaju automaty możemy spotkać w biurach, szpitalach czy uczelniach - najczęściej z kawą lub słodyczami, a w innych krajach z książkami, <a href="http://www.focus.pl/newsy/zobacz/publikacje/zloto-z-automatu/">złotem</a>, a nawet z bielizną, ale jak widać mój uniwerek potrafi trafić w potrzeby studentów - dzisiaj przemierzając główny budynek natknąłem się na automat z... <strong>tuszami do drukarek</strong><div id="attachment_1176" class="wp-caption aligncenter" style="width: 310px"><a rel="shadowbox" href="http://blog.michno.org/wp-content/uploads/2011/02/IMG0181.jpg"><img src="http://blog.michno.org/wp-content/uploads/2011/02/IMG0181-300x225.jpg" alt="Automat z... tuszami do drukarek" title="Automat" width="300" height="225" class="size-medium wp-image-1176" /></a><p class="wp-caption-text">(przepraszam za jakość zdjęcia - śpieszyłem się na zajęcia)</p></div>
<p>Co więcej, ceny nawet były dość przystępne - za zamiennik czarnego tuszu HP 15 trzeba zapłacić <strong>29 zł</strong> - może trochę drożej niż zamówić sobie taki zamiennik na Allegro, ale jeżeli komuś taki toner jest potrzebny "na już", a w sklepach komputerowych życzą sobie płacić ok. 50zł, to taki automat jest super rozwiązaniem. Oczywiście, oprócz tonerów do atramentówek HP, znajdują się tam do drukarek Canona czy Epsona.</p>
<p>Czego Ci ludzie nie wymyślą...</p>
<p>Do następnego!</p>]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://blog.michno.org/automat-1171.html/feed</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>No i po pierwszej sesji</title>
		<link>http://blog.michno.org/no-i-po-pierwszej-sesji-1150.html</link>
		<comments>http://blog.michno.org/no-i-po-pierwszej-sesji-1150.html#comments</comments>
		<pubDate>Sun, 06 Feb 2011 10:26:33 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Michno</dc:creator>
				<category><![CDATA[Studia]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://blog.michno.org/?p=1150</guid>
		<description><![CDATA[Nie pisałem przez dobrych kilka tygodni, jednak to wszystko było spowodowane nową uczelnią i powolnym przyswajaniem się do kierunku (oraz do mieszkania pod jednym dachem z eRIZem). Bądź co bądź, kierunek ET-I, zwany dawniej wychowaniem technicznym, wydawał mi się trochę nietypowy, zwłaszcza że pierwszy raz o nim usłyszałem przeglądając z nudów informator maturalny. Nauka przez [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Nie pisałem przez dobrych kilka tygodni, jednak to wszystko było spowodowane nową uczelnią i powolnym przyswajaniem się do kierunku <small>(oraz do mieszkania pod jednym dachem z eRIZem)</small>. Bądź co bądź, kierunek ET-I, zwany dawniej <strong>wychowaniem technicznym</strong>, wydawał mi się trochę nietypowy, zwłaszcza że pierwszy raz o nim usłyszałem przeglądając z nudów informator maturalny. Nauka przez okres listopad - styczeń pochłaniała jednak dość sporo czasu, szczególnie jeżeli chodzi o przedmioty, z którymi nawet nie sądziłem że będę miał z nimi do czynienia - taki jak chociażby Nauka o materiałach (zwana również jako Materiałoznawstwo) - przedmiot, który czasami mnie... zadziwia? Bo tylko osoba o wielkim zapale i nieograniczonej ciekawości świata mogła zacząć badać struktury metali i kolejno je nazywać, wyznaczać odpowiednie temperatury graniczne, fazy itp. I póki co, największy nacisk jest kładziony na przedmioty typowo techniczne niż informatyczne - jak wspomniany wcześniej NOM czy Grafika inż. i zapis konstrukcji, a od kolejnego semestru - Wytrzymałość materiałów.</p>
<h4>Czym właściwie jest Edukacja Techniczno-Informatyczna?</h4>
<p>W sumie, samo ET-I jest jedną wielką mieszanką studencką: ludzi o różnych zainteresowaniach po różnych szkołach i profilach oraz szerokiej gamie przedmiotów. Jeden z kolegów, podczas zajęć z wspomnianej wcześniej Nauki o Materiałach stwierdził, że <em>gdyby ktoś mi pół roku temu powiedział, że będę studiował na kierunku technicznym, to bym go wyśmiał prosto w twarz</em> - sam ukończył profil biologiczny. Jedna z osób z tego co pamiętam, jest nawet po profilu historyczno-prawnym, tak więc grupa jest bardzo zróżnicowana - mimo, że cały rok liczy mniej niż 30 osób (podejrzewam, że gdyby nie zniesiono obowiązkowej służby wojskowej, byłoby więcej).</p>
<p>Czasami słyszę pytanie "A co można robić po tym ET-I?" - cóż, tutaj możliwości są nieograniczone. Na pewno po wybraniu specjalizacji (na studiach inżynierskich są cztery m.in. systemy mechatroniczne czy sieci komputerowe) i pomyślnym ukończeniu studiów I stopnia mamy już co postawić przed nazwiskiem (<strong>inżynier - to brzmi dumnie</strong>) oraz dostajemy uprawnienia do nauczania techniki i informatyki w szkołach podstawowych oraz gimnazjach. Jeżeli mam chrapkę na studia magisterskie, to po ukończeniu studiów II stopnia wtedy nasze kwalifikacje wystarczają do podjęcia pracy jako nauczyciela w szkołach średnich. Ogólnie, kierunek jest nastawiony na wykształcenie nauczycieli, ponieważ odbywają się praktyki pedagogiczne - we wrześniu 2011 wrócę ponownie do podstawówki, jednak tym razem w roli praktykanta...<br />
Hm, coś jeszcze? Na jednym z wykładów dowiedzieliśmy się od prowadzącego następującej rzeczy:</p>
<blockquote><p>Proszę Państwa, Państwo jesteście na najłatwiejszej drodze do uzyskania tytułu inżyniera na Podkarpaciu. <strong>Łatwiej już się nie da.</strong></p></blockquote>
<p>I póki co, to prawda. Pierwsza sesja zaliczona w pierwszych terminach i ze średnią 4,5.</p>
<p>Do następnego!</p>
<p>PS Szczęśliwego Nowego Roku! ;]</p>]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://blog.michno.org/no-i-po-pierwszej-sesji-1150.html/feed</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Rzeszów, pierwsze tygodnie</title>
		<link>http://blog.michno.org/rzeszow-pierwsze-tygodnie-1133.html</link>
		<comments>http://blog.michno.org/rzeszow-pierwsze-tygodnie-1133.html#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 09 Nov 2010 14:51:16 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Michno</dc:creator>
				<category><![CDATA[Rzeszów]]></category>
		<category><![CDATA[Studia]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://blog.michno.org/?p=1133</guid>
		<description><![CDATA[Od ponad miesiąca cisza na blogu, więc pora na trochę przemyśleń związanych z moją emigracją do Rzeszowa, o której wspominałem już jakiś czas temu. Na początek - uczelnia, bo to największa zmiana. Cieszyłem się, że udało mi się dostać na Politechnikę Rzeszowską, jednak rzeczywistość okazała się mniej różowa niż mi się wydawało. Po pierwszych dniach [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Od ponad miesiąca cisza na blogu, więc pora na trochę przemyśleń związanych z moją emigracją do Rzeszowa, o której wspominałem już jakiś czas temu.<br />
Na początek - uczelnia, bo to największa zmiana.</p>
<p><img src="http://farm2.static.flickr.com/1071/5160864585_1cea29cfac_z.jpg" alt="URz" /></p>
<p>Cieszyłem się, że udało mi się dostać na Politechnikę Rzeszowską, jednak rzeczywistość okazała się mniej różowa niż mi się wydawało. Po pierwszych dniach już wiedziałem, że ta uczelnia <strong>nie jest dla mnie</strong> - jakoś odniosłem wrażenie, że niektórzy wykładowcy z góry założyli, że wszyscy są po technikach informatycznych i powinni to wszystko wiedzieć. Poza tym, ilość studentów - 330 osób na jednym kierunku, to trochę za dużo. Po głowie chodziła mi nawet całkowita rezygnacja ze studiów i powrót na Wschód, ale z drugiej strony ciężko byłoby zaprzepaścić wakacyjne przygotowania i mieć praktycznie rok w plecy. Rodzina i znajomi przypomniała mi o tym, że dostałem się również na Uniwersytet Rzeszowski, na kierunek <strong>Edukacja Techniczno - Informatyczna</strong>. Nie zastanawiałem się zbyt długo i złożyłem podanie z prośbą o "dołączenie" mnie do I roku studiów stacjonarnych, po kilkudziesięciu dniach wyglądania listonosza i dzwonieniu do dziekanatu udało mi się otrzymać informację, że moje podanie zostało rozpatrzone pozytywnie i od ostatniego tygodnia października zacząłem uczęszczać na zajęcia, już jako student URz. Tak więc żegnaj Politechniko, witaj Uniwersytecie <img src='http://blog.michno.org/wp-content/plugins/smilies-themer/tango/face-wink.png' alt=';)' class='wp-smiley' /> Póki co, jestem zadowolony i czuję, że "trafiłem" w odpowiedni kierunek dla siebie. Póki co, trzeba nadrobić kilka ćwiczeń i doświadczeń z laboratorium, ale jakoś dam radę. Z resztą - o samym Uniwersytecie chyba poświęcę osobną notkę...</p>
<h4>Miasto samo w sobie</h4>
<p>Cóż, Rzeszów jest... spory? Fakt, nie dorównuje wielkością innym stolicom województw jak np. Poznaniowi czy Warszawie, jednak dla osoby, która spędziła większość czasu w mniejszych miastach i miasteczkach Rzeszów wydaje się być metropolią <img src='http://blog.michno.org/wp-content/plugins/smilies-themer/tango/face-naughty.png' alt=':P' class='wp-smiley' /> Co więcej, stolica Podkarpacia cały czas się rozrasta - w mieście powstają kolejne budynki, praktycznie na większości głównych ulic widać pracujące dźwigi i kręcących się ludzi w strojach roboczych i kaskach. Mimo dużych robót, miasto jest bardzo schludne i czyste, dużą uwagę poświęca się terenom zielonym, żeby nie były bardzo zaśmiecone. Ponadto, tutaj się wydaje inna mentalność ludzi - ostatnio na przystanku zaczepiła mnie kobieta w średnim wieku, poprosiła o przeczytanie godziny odjazdu autobusu. Gdy jej powiedziałem, że autobus odjeżdża o tej i o tej godzinie, podziękowała i zaczęła opowiadać zaraz historię swojego życia, aż poczułem się trochę niezręcznie. Warto też dodać, że tutaj też już panują inne zwroty np. zamiast "idę na dwór" mówi się "idę na pole" (ten zwrot zawsze mi się kojarzył z Małopolską, a nie z Podkarpaciem) czy zamiast "zetrzeć (tablicę)" - "zmazać (tablicę)". Pewnie to kwestia przyzwyczajenia, ale na początku wydaje się to dziwne :]</p>
<p>Co do kultury, to w Rzeszowie się sporo dzieje - udało mi się <a href="http://blip.pl/s/197247833">zdobyć bilet</a> na niedzielny koncert zespołu <a href="http://coma.art.pl">COMA</a>, która gra w nowych aranżacjach, a i premiery filmowe nie mają nawet takiego dużego poślizgu. Kilka klubów studenckich, jeszcze więcej centr handlowych, zaczynając od Achuan (nazywany również jako oszołom), przez Galeria Graffica a na Tesco kończąc. Jeżeli chodzi o imprezy branżowne, to niestety ominął mnie październikowy <a href="http://xraii.pl">xRAII</a>, ale mam nadzieję, że na listopadowy uda mi się dostać ;]</p>
<p>Nic, tylko studiować...</p>
<p>Do następnego.</p>]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://blog.michno.org/rzeszow-pierwsze-tygodnie-1133.html/feed</wfw:commentRss>
		<slash:comments>3</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Nowy JABoL &#8211; Igristoje</title>
		<link>http://blog.michno.org/nowy-jabol-igristoje-1119.html</link>
		<comments>http://blog.michno.org/nowy-jabol-igristoje-1119.html#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 21 Sep 2010 11:52:58 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Michno</dc:creator>
				<category><![CDATA[Projekty]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://blog.michno.org/?p=1119</guid>
		<description><![CDATA[Wiele osób pytało, czy po powrócę do projektu JABoL - za kilka dni przypada pierwszy rok projektu, więc postanowiłem przywrócić go do życia, mimo że wcześniej wspominałem o jego zawieszeniu z powodu planowanego redesignu serwisu - a co za tym idzie, wyłączeniu Bliplogów. Póki co sprawa ucichła, więc na przystawkę ląduje nowa wersja Igristoje: Zauważyłem, [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Wiele osób pytało, czy po powrócę do projektu <acronym title="Just Another Bliplog Layout">JABoL</acronym> - za kilka dni przypada pierwszy rok projektu, więc postanowiłem przywrócić go do życia, mimo że <a href="http://blog.michno.org/dzienniki-maturalne-post-scriptum-906.html">wcześniej wspominałem</a> o jego zawieszeniu z powodu planowanego redesignu serwisu - a co za tym idzie, wyłączeniu Bliplogów. Póki co sprawa ucichła, więc na przystawkę ląduje nowa wersja Igristoje:</p>
<p><img src="http://farm5.static.flickr.com/4085/5010990703_4edf52234a_z.jpg" alt="Igristoje" /></p>
<p>Zauważyłem, że część osób na swoich bliplogach woli unikać prezentowania tego co pisze - często są to wpisy, które nie chcielibyśmy by oglądali postronne osoby <small>(np. nasz szef ;P)</small>, a ciągłe pisanie #hide staje się uciążliwe, więc często użytkownicy wywalają cały szablon i zostawiają tylko sam link lub samą informację o tym, że bliplog jest wyłączony. Żeby to miało jako taki wygląd, w tym celu powstał Igristoje.</p>
<p>Szablon pobiera informacje tylko o nazwie użytkownika, jego imię i nazwisko, avatar, podany przez niego opis i stronę internetową oraz - opcjonalnie - ostatni wyświetlany status. Jednak wiąże się z tą funkcją jeden szkopuł - Blip pobiera ostatni status poprzez zmienną <code><%self.current_status.body%></code> z opóźnieniem około 4 godzin, albo nawet i większym. Nie wiem czym to jest spowodowane, ale widocznie taki już jest urok serwisu. Jeżeli ktoś nie chce, by jego status był wyświetlany - wystarczy pobrać wersję BEZ OSTATNIEGO STATUSU <a href="http://michno.org/jabol">ze strony projektu</a>.</p>
<p>Co wnikliwsi zauważyli, że w kodzie pojawia się CSS3, więc użytkownicy przeglądarki <acronym title="Internet Explorer">IE</acronym> mogą zapomnieć o dodatkowych wodotryskach. Nie to, żeby miał coś do użytkowników <acronym title="Internet Explorer">IE</acronym>, ale przez ograniczone możliwości edycji kodu nie da się po prostu zrobić zaokrąglonych rogów.</p>
<p>Skromny szablon, to i skromna liczba ficzerów:</p>
<ul>
<li>Możliwość dopasowania szerokości szablonu - wystarczy zmienić wartość <code>width: 350px</code> w sekcji <code>div#content</code> w pliku css.css na dowolną - rozwiązanie dla osób z długim nickiem ;]</li>
<li>Możliwość zmiany kolorów - komuś mój czerwony może nie odpowiadać, dlatego zostawiam możliwość zmiany kolorów poprzez zastosowanie odpowiednich odstępów: Wystarczy wejść chociażby na <a href="http://www.colourlovers.com/">ColourLovers</a> i wybrać sobie ciekawą paletę barw. Potem już chyba dacie sobie radę ;]</li>
</ul>
<p>I to by było na tyle, jeżeli chodzi o Igristoje. Zapraszam do pobierania na stronie projektu, wszelkie pytania i problemy w komentarzach lub kierować na maila (rzadko kiedy sprawdzam BlipowąSekretarkę).</p>
<p>Przy okazji, chciałbym czytelnikom przypomnieć, że <a href="http://zamcamp.pl">ZamCamp</a> wraca na barcampową mapę Polski po roku nieobecności - jaki był powód? Co się zmieniło? Na te pytania postaram się odpowiedzieć już 23. września w III LO w Zamościu o godzinie 16:00.</p>
<p>Do następnego.</p>]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://blog.michno.org/nowy-jabol-igristoje-1119.html/feed</wfw:commentRss>
		<slash:comments>2</slash:comments>
		</item>
	</channel>
</rss>

