Geek w Wawie
Jak już wcześniej wspominałem, 30 kwietnia miałem okazję zawitać do Warszawy, aby zobaczyć odbywające się w Pałacu Kultury i Nauki pokazy fizyczne z cyklu "Zabawy z Einsteinem". Co prawda już wcześniej bywałem w stolicy, ale bez zagłębiania się w jego Centrum.
Złote Tarasy i pokazy
Zaraz po przyjeździe pod PKiN dostaliśmy ok. 40 minut czasu wolnego. Mimo zastrzeżeń nauczycieli, musieliśmy obowiązkowo zajrzeć na słynne Złote Tarasy. I tu muszę powiedzieć, że jest to dość spory kompleks sklepów, ktoś kto był pierwszy raz mógł się łatwo zgubić. Przyznam szczerze, że spodziewałem się o wiele mniejszego budynku. Dla mnie to była zupełna nowość, w porównaniu z typowym Carrefourem, jaki mam tutaj na codzień.
Jeżeli chodzi o same pokazy - były dość ciekawe. Oprowadzali nas studenci UW, czasami zadając pytania z dziedzin fizyki na które nie znaliśmy odpowiedzi. Może dlatego, że jesteśmy jeszcze w 1 klasie i sporo rzeczy musimy się nauczyć.
Plusem całego pokazu była możliwość samodzielnego uruchomienia niektórych urządzeń w celu przeprowadzenia doświadczeń. Szkoda tylko, że niektóre z tych urządzeń zdążyła się popsuć przed naszym przyjazdem. No cóż, witamy w Polsce
Cała wystawa mieści się na trzech piętrach (parter, 30 i 6 piętro), na każdym piętrze po kilka stoisk. Także całość nie trwa długo - kto może, niech się wybierze do PKiN. Wystawa trwa do 15 września.
Warszawska Starówka
Można powiedzieć, że trochę się zawiodłem - kolejny dowód na to, że często telewizja nie ukazuje wszystkiego w 100%. Wyobrażałem sobie Warszawską Starówkę o wiele większą (a dokładniej Plac Zamkowy). Myślę jednak, że to po części było spowodowane przez
Rynek Wielki w Zamościu, który częściej widuje niż warszawski, a z mojej perspektywy jest trochę większy od tego, który mieści się w stolicy. Innym zdziwieniem była lokalizacja Pałacu Prezydenckiego, ponieważ odkąd pamiętam, zawsze myślałem że znajduje się daleko poza Starówką. Od tego wyjazdu już wiem, że tak nie jest.
Teatr Wielki jest... wielki
Po 2,5 godzinnym czasie wolnym spędzonym na Starówce wróciliśmy pod Teatr Wielki, gdzie mieliśmy okazję obejrzeć spektakl pt. Zabobon, czyli Krakowiacy i Górale. Muszę szczerze przyznać, że najbardziej mnie zaskoczyła scenografia oraz rekwizyty. Nie spodziewałem się, że pod podłogą istnieje druga scena z zupełnie innymi dekoracjami. Rekwizyty również były niczego sobie, bo w sumie kto by się spodziewał konia na scenie
Mimo zmęczenia, z uwagą udało mi się obejrzeć przedstawienie do końca. Może bilety były trochę za drogie (56zł za ulgowy), ale raz na rok warto zobaczyć coś innego niż film na ekranie komputera czy w kinie.
Ogólnie rzecz biorąc, wyjazd mi się podobał. Zobaczyłem, że Warszawa to jedna wielka
mieszanka narodowości oraz jedno w większych europejskich miast. Mimo, że dopiero wróciłem do domu przed 3:00, sądzę, że warto było. I jeżeli nadarzy się kolejna okazja, z chęcią tam wrócę.
Do następnego.
04.05.2008 - 11:20
Szalejesz! Widzę, że z relacjami to poczekałeś aż się Shutdown Day skończy :). A byliście na piętrze widokowym PKiN? Tam jest super i można zatoki przeziębić jak wieje, ale to szczegół
04.05.2008 - 11:25
No oczywiście ;] Widok kapitalny, tylko nie na mój lęk wysokości
04.05.2008 - 18:58
To mija po pierwszych 5 minutach ;p
23.05.2008 - 18:53
Pałac Prezydencki znajduje się przy Trakcie Królewskim, dokładnie przy Krakowskim Przedmieściu. To jest już poza Starówką.
23.05.2008 - 21:25
Możliwe. Dla mnie, jak byłem pierwszy raz, wydawało mi się że Pałac Prezydencki jeszcze łapie się do Starówki.
Przede wszystkim, myślałem że sama lokalizacja Pałacu jest w zupełnie innej części miasta.