michno bloguje
28kwi/090

Geek w Wielkopolsce, dzień trzeci

Dzień trzeci -- Poznań

Kolejna pobudka o 6:30 przez licheńskie dzwony. Potem śniadanie, szybko spakować torby do autokaru i jedziemy w trasę. Mieliśmy nawet przyjemność przejechać się autostradą, co już było wielkim wydarzeniem jak na polskie warunki drogowe :]

Po dojechaniu do Poznania pierwszym przystankiem była Katedra. No i tutaj pan przewodnik powiedział, że początki państwa polskiego były właśnie w Poznaniu, a nie -- jak do tej pory byłem nauczony -- w Gnieźnie. Tak więc ten fakt trochę mnie zdziwił i zmienił podejście do historii naszego kraju.
No nic, w samej katedrze, a dokładniej w jej podziemiach zobaczyliśmy fragmenty pierwszej katedry oraz część misy chrzcielnej, gdzie prawdopodobnie tam narodziły się początki chrześcijaństwa w Polsce.
Poza podziemiami w Katedrze znajduje się Złota Kaplica -- miejsce w połowie ufundowane przez hr. Raczyńskiego, który bardzo wpłyną na rozkwit Poznania. Kaplica jest zamknięta do zwiedzania, ale przez kraty można ujrzeć jak dokładnie jest wykończona (złocenia i te sprawy).

poz1Kolejnym miejscem była poznańska starówka, i mieliśmy szczęście zobaczyć słynne koziołki :P Potem przejście do Fary (Kościoła Jezuitów na Starówce) -- a tam było na co popatrzeć. Styl typowo barokowy, wszędzie drobne detale i kolumny marmuro-podobne, które nic nie potrzymują. Drugi kościół który mnie zachwycił po Bazylice w Licheniu. Potem to już czas wolny.
Co mnie zdziwiło w Poznaniu: restauracja Feniks, ale wyglądała jak Sphinx -- te same lampy, stroje obsługi czy menu. Może to jest tak jak z ziemniakami: tam pyry, tu kartofle a chodzi o to samo? ;]
Minął czas wolny, więc ruszyliśmy dalej na poznawania Poznania -- wejście na byłe tereny zamku, potem już przejście przez odbudowane baszty na obrzeżach starówki i prosto do autokaru.

poz2Ostatnim miejscem które odwiedziliśmy w stolicy Wielkopolski to Centrum Handlowe Plaza -- a w nim kino Orange iMAX. Mieliśmy okazję zobaczyć film "Morskie stwory 3D". Tak, brzmi jak nazwa horroru klasy B, ale to miał być film raczej edukacyjny i miał za zadanie pokazać działanie systemu 3D. Jeżeli chodzi o fabułę, doszliśmy do wniosku że to był raczej dramat psychologiczny niż "ładna historia o rybce Dolly sprzed tysięcy lat". Ale efekty -- pierwsza klasa ;]

Na nocleg w Poznaniu pojechaliśmy do schroniska młodzieżowego. Niestety, ale jak zostaliśmy zapoznani z regulaminem, to doszedłem do wniosku, że dość "trudna" młodzież tu nocuje. Ale za to zdobyliśmy hasło do WiFi, więc dało się przeżyć :D

Ostatnia część jutro. No, i może jeszcze jeden dodatkowy wpis.

Wpis w kategorii: Geek w..., Liceum Skomentujesz?
Komentarze (0) Trackbacki (0)

Nikt tego nie skomentował. Może będziesz pierwszy?


Skomentujesz?


Brak trackbacków.