michno bloguje
16wrz/075

Krótko o szkole

No, minęło już parę dni odkąd nie pisałem. Czas szybko leci, już zaczynamy kolejny tydzień września.

W szkole skończył się tak zwany "okres ochronny" - dyrekacja daje dwa tygodnie na przystosowanie się uczniów do nowego środowiska, uczniów i nauczycieli. Po tym okresie mamy się wziąźć za naukę - pierwszy sprawdzian z logiki już mamy zapowiedziany na wtorek. Miło.

Ostatnio pisałem, że zacznie się "wstawanie o godzinie 6:00 rano" - trochę przesadziłem, wystarczy jak wstanę pół godziny później. Najpóźniej ze Szczebrzeszyna muszę wyjechać o 7:15 bodajże, aby zdążyć na pierwszą lekcję. A na lekcjach? Nawet dobrze, dają jednak trochę wycisku na WF - nie to co w podstawówce "macie piłkę i sobie pokopcie". Porządne rozgrzewki, po których większość ma zakwasy i - co za tym idzie - drobne problemy ze schodzeniem po schodach. Cóż, może gdybym zrealizował wakacyjny plan porannego biegania, to by mniej bolało... ;P

Krótki ten wpis, to prawda. Muszę gdzieś poszukać jakiegoś tematu na dłuższą notkę. A tymczasem - do następnego wpisu.

Wpis otagowany jako: Skomentujesz?
Komentarze (5) Trackbacki (0)
  1. Prawdziwy WF… u nas nauczyciele prowadzą lekcje na zasadzie „macie i gracie”, interesują się tylko raz na 1/2 miesiące, na sprawdzianach…
    Kiepsko masz z dojazdem, chociaż… moja siostra wychodzi o 7:00 z domu, 7:08/7:18 ma autobus, jedenaście minut dojeżdża, nie wiem na co jej tyle czasu w zapasie ;) Z brudnej ciekawości zapytam, masz bilet miesięczny, czy za każdym razem kupujesz? I ile Cię to kosztuje?

  2. Bilet miesięczny na okaziciela to koszt 79,05zł. Mieszkanie w bursie trochę taniej, bo ok. 40zł na miesiąc. Ale jazda z kumplami jednym autobusem – bezcenne :]

  3. Bilet miesięczny ulgowy na całą Warszawkę kosztuje 34,3. ;]

  4. u mnie w tym roku jest porzadny nauczyciel od wfu i tez mamy wycisk – zakwasy ;-)
    troche masz przewalone, tak wcześnie wstawiać…

  5. pagenoare, ja również wstaję około 6.00, gdy idę na 8.00, pomimo iż mam 20 minut drogi do szkoły (nogami). Kwestia tego, ile potrzebujesz czasu na poranne czynności. Mi zostaje trochę czasu „awaryjnego”.


Skomentujesz?


Brak trackbacków.