Linux – Wybór dystrybucji
Od kilku dni próbuje zainstalować Linuxa na moim starym kompie. Stoi sobie samotnie w kącie, i mu się nudzi, więc postanowiłem go wykorzystać w celu wyboru najlepszej dystrybucji Linuxa. Chodzi mi przedewszystkim o połączenie się z internetem, a jestem (nie)szczęśliwym posiadaczem Neostrady. Mój modem to Thomson SpeedTouch 330, mniej popularny od Sagema.
Na pierwszy ogień poszedł openSUSE. Niemiecka dystrybucja, podobno niezła, neo się łatwo instaluje. Pożyczyłem od kumpla 'susła' 10.0 . Podobno najstabilniejszy, niestety na płycie DVD, a w starym kompie mam tylko napęd CD.
Czekało mnie przekładanie napędów...
Przełożyłem napędy, wszystko jest git, podłączam, wkładam płytę, czekam aż się zbootuje. Guzik. Za Chiny Ludowe niechce się odpalić.
Mówi się trudno, pożyczyłem od kolegi najnowszego susła - 10.2 beta, już na CD, niestety na pięciu dyskach. Ale nic. Odpalam - jest, zbootowało się, wybieram instalację, formatuje dysk, kopiują mi się pakiety. Zostało jeszcze 1 minuta instalacji - "Brak pakietu na płycie. Instalacja zostanie zakończona"
Nacieszyłem się openSUSE. Na następny ogień pójdzie Kubuntu, zobaczymy czy zainstaluje...

27.10.2006 - 00:01
Ma pójść! ;P
Jeszcze nigdy mnie nie zawiodło (no, prawie, ale to ze spojrzenia szklarza :D).