O pożyczaniu słów kilka…
Siedzę sobie na matematyce, pierwsza lekcja, chce się spać. Nagle pada zdanie: - "Michno, pożycz książkę". Niezdążyłem nawet odpowiedzieć. Już jej nie mam. Dlaczego ludzie nie chcą nosić książek? Liczą zawsze, że ktoś będzie miałm ktoś im pożyczy. Takie pasożytnictwo - wykorzystwanie innych. Nie wiem jak w innych klasach, ale w mojej klasie jest kilka dziewczyn co zawsze nie mają. I nic dziwnego bo jak się kupuje - nazwijmy to "plecaki", - co ledwo mieszczą klika zeszytów, to książka napewno tam nie wejdzie.
A może boją się o swoje plecy? Sprawdziłem ile waży plecak z książkami od: historii, matematyki, angielskiego, chemii i religi + zeszyty = około 2 kg. Normalnie kręgosłup pęka...
Pisząc ten artykuł zadałem pytanie naszej Przewodniczącej Samorządu Uczniowskiego via Gadu-Gadu. Cytuję: "bo są duże i ciężkie, a poza tym zawsze można pożyczyć od jakiegoś jelenia co je nosi". Wniosek: Trzeba pomniejszyć książki maksymalnie jak się da albo znaleść kogoś kto je będzie za ciebie nosił. Proste.
Jedną z najgorszych rzeczy jest to, że książki nie wracają. Tak, tak, pożyczysz, a ona może nie wrócić. To szczęście spotkało mnie 2 razy. Raz w pierwszej klasie, zaginęła mi książka od polskiego, potem w drugiej, ale tym razem od matematyki. Także trzeba uważać... Najlepiej się zabezpieczyć, podpisując książkę swoim pseudonimem gdzieś np. na 20 stronie.
Jeżeli co niektórym osobom nie chce się nosić, zawsze można się dogadać z kolegą/koleżanką, że będzię się nosić na zmianę. Najgorzej jak kumpel/kumpela zapomni...
Teraz podsumowanie. Macie do wyboru 3 opcje.
1. Nosić około 2 kilo w plecaku i się nie martwić o książki;
2. Dogadać się, i modlić się, że ta osoba zabierze książke do szkoły
3. Nie nosić wcale książek i żerować na innych osobach.
Wybierajcie sami.
Pozdrawiam, Michno

16.10.2006 - 20:31
Tylko?! Człowieku, ja muszę dosyć często nosić dwuipółkrotność tych „piór”.
29.12.2006 - 20:30
Ja raz mialam 15 kilo w plecaku to byl taki wyjątkowy dzien mialam dwa slowniki, książki na 8 lekcji, strój na wf encyklopedie i buty i wszystko się zmieścilo choć jestem dziewczyną ale udżwiglam. po kilku miesiącach plecak pękł. Tera mysle ze nie warto nosić wszystkiego. Meczyć sie dla marnego plusa z polaka któri i tak nie jest brany pod uwagę. Nie ma sensu. Pozdr, naprawdę świetny blog.