michno bloguje
15maj/102

Dzienniki maturalne – Epilog

Pewnie słyszeliście nie raz, o tym, jak maturzyści mówili, że ta matura była prosta. I muszę się zgodzę -- każdy myślał, że CKE da nam w tym roku popalić, zwłaszcza po naszych próbnych listopadowych maturach.
Koniec matur
Przez pierwszy tydzień same egzaminy pisemne, na których jakoś specjalnie psychicznego strachu nie odczułem -- jak to skomentowała moja koleżanka: czuję się tak, jakbym szła na kolejny sprawdzian niż na maturę. Przecież praktycznie to tak samo jak na jakiejś pracy klasowej, tylko bardziej rygorystycznie pod względem formalnym -- dowód, naklejki, czarny długopis i telefony jak najdalej od sali. I tylko strach, żeby przez jakiegoś -- za przeproszeniem -- debila, który nie wyłączył telefonu, nie pisać jeszcze raz tego samego w sierpniu. Osobiście bardziej bałem się na egzaminie na prawo jazdy niż teraz.

Komentarze odnośnie matematyki? Wiedzieliśmy, że podstawa będzie prosta -- ba, nawet MUSIAŁA być prosta, a to po to, żeby Ministerstwo Edukacji Narodowej mogło udowodnić, że wszyscy matematykę zdadzą i ich pomysł jest dobry. Czysta polityka moim zdaniem, ot co. Trudnych rzeczy nie było, wystarczyło tylko sprawdzać swoje wyniki z tym co było w karcie wzorów. Po egzaminie w międzyczasie drapnął mnie reporter z lokalnego radia i prosił o kilka słów komentarza .Powiedziałem to co uważam za słuszne i poszedłem coś zjeść przed rozszerzoną matematyką.
A tutaj, w przeciwieństwie od podstawy, liczyliśmy na trudniejszy poziom. Przecież tutaj dopiero odbędzie się selekcja, kto jest zdolny, żeby dostać się na politechniki i inne uczelnie techniczne. Pośród komentarzy przed salą dało się słyszeć głosy, że pewnie większość nie odda połowy zrobionego arkusza.

Zrobiłem 8 na 11 zadań. Jak na osobę, której wypadał dopuszczający na zakończenie nauki w liceum, to chyba dobrze.

Czy to były proste zadania, czy to może dzięki naprawdę dobremu przygotowaniu do matury nam się udało to napisać? Nie wiem, czas pokaże.
Pozostałych egzaminów nie będę komentował -- na WOSie nastrzelałem (szczególnie w tym miejscu, gdzie trzeba było znać geografię Afryki) i popisałem, ponadto moje przypuszczenie co do tematu, że będzie coś o transformacji ustrojowej lub o wyborach w czerwcu 1989r. potwierdziły się; na angielskim to co miałem napisać -- napisałem, wyszedłem po godzinie; polski napisałem z nastawieniem "aby zdać", na jakieś większe sukcesy nie liczę -- żeby mi tylko egzaminatorzy uznali wypracowanie.

W drugim tygodniu odbyły się ustne. W poniedziałek zdałem angielski, mój pobyt na egzaminie trwał może z 10 minut, zdobyłem 15 na 20 punktów. No i na sam koniec został mi najgorszy egzamin -- ustny język polski. Za wiele informacji o tym jak przebiega ten egzamin nie było, jednak można powiedzieć, że mi się udało. Wszedłem do sali, zacząłem nawijać o obrzędach i obyczajach w literaturze. Przez połowę prezentacji komisja robiła sobie kawę i członkowie komisji rozmawiali między sobą, odwróceni do mnie plecami -- a ja dalej nawijałem jak katarynka o weselu w "Chłopach" Reymonta... Po wszystkim, zadano mi cztery oficjalnie trzy pytania, z których jakąś obronną ręką wyszedłem. Wynik: 18/20. I koniec. Koniec matury, koniec nauki w 3LO, koniec pewnego etapu w życiu.

Teraz najdłuższe wakacje -- sporo pomysłów do zrealizowania, mnóstwo projektów które trzeba wznowić. A wyniki dopiero 30 czerwca.

Do następnego.

Wpis w kategorii: Liceum, Matura 2 Komentarze
31mar/102

Dzienniki maturalne – 34 dni

... jeszcze tylko tyle zostało do matury -- nieco ponad miesiąc. 34 dni na powtórzenie materiałów, dokładne opracowanie napisanej prezentacji maturalnej, zdobycie ostatnich ocen zaliczeniowych. Na pierwszy rzut oka wydaje się, że to sporo czasu, ale to tylko złudzenie. Jedyne co mnie cieszy, to to, że dodatkowe obowiązki wobec szkoły już zrealizowane. Oddaliśmy film promocyjny, odbyły się dni otwarte w moim liceum, które w skrócie wyglądały tak:
Pseudo-Komiks
Chłopaki z młodszych klas zrobili QuakeParty, a i z paroma osobami dało się pogadać, ale niestety -- większość się wybierała na kierunki humanistyczne i biologiczne. Chyba się przestraszyli obowiązkowej matematyki na maturze.

A tak poza tym, to wrócę to tematu matur i ich przygotowań: kiedyś przypadkowo trafiłem na blog iMaturzysta -- Cinex ciekawie pisze o swoich przygotowaniach do matury. Wspomina też o harmonogramie, i muszę też się pochwalić, że udało mi się stworzyć coś podobnego -- jednak oparte na innej zasadzie.
Harmonogram przygotowań do matury
Tygodnie podzieliłem sobie na odpowiednie rozdziały z repetytorium. Jeden tydzień to dwa rozdziały z 500 stronicowej książki. Do tego należy dodać czytanie w wolnym czasie rozdziałów z vademecum z WOSu oraz wstępnej wersji prezentacji maturalnej z polskiego, którą trzeba wykuć na pamięc i aby zaliczyć.
Mam nadzieję, że egzaminy zdam w okolicach 50-60%. Bo niestety, trzeba być realistą, zwłaszcza gdy się dowiedziałem się o nowym systemie punktowania matur z matematyki.

Wcześniej było tak, że zrealizowanie jakiegoś podpunktu z klucza, dostawało się punkty. Teraz, CKE wprowadziło ocenianie schodkowe, które jest trochę gorsze. Przykład? Robisz zadanie etapowo, które ma np. 4 etapy, za każdy etap jest 1 punkt. Gdy zrobisz 2 etapy dobrze, w trzecim powinie Ci się noga a w 4 znowu zrobisz dobrze, to dostaniesz tylko 2 punkty. Po prostu, w 3 etapie masz błąd -- cofasz się o jeden stopień i na tym stopniu zostajesz. Z tego, co się jeszcze dowiedziałem, jeżeli się popełnia b. podstawowe błędy, mimo że ma się dobre obliczenia, to dostaje się 0 punktów. Przykładem są zadania z rachunku prawdopodobieństwa, gdzie obliczasz prawdopodobieństwo, masz metodę dobrą, ale że ostateczny wynik wyjdzie ci 15, to masz i tak 0 punktów.

Póki co, staram się realizować mój plan systematycznie, chociaż nie zawsze się da, a to wszystko przez kończenie obowiązkowego materiału. Na moim biurku znajduje się więcej kserówek niż w nie jednym archiwum.

Tak więc w całym tym natłoku zajęć szkolnych, nie mam czasu na moje projekty internetowe. Wszystko wróci do życia po 12 maja, kiedy mam ostatni egzamin maturalny (język polski, egzamin ustny. zło). A na razie, zawieszam większą działalność, za co przepraszam. Przez kwiecień mogę być trudno osiągalny, ale potem -- mam masę pomysłów do zrealizowania i najdłuższe wakacje w życiu.

Do następnego wpisu - pewnie już maju ;]

Wpis w kategorii: Liceum, Matura 2 Komentarze
17lut/100

Dzienniki maturalne – ostatnia prosta

Nareszcie udało się doczekać dwutygodniowej przerwy od całego szkolnego zamieszania -- Lubelskie jak zwykle na samym końcu. Nauczyciele próbowali robić ostatnie sprawdziany, rozdawać dodatkowe kartki zadaniami, a i tak u większości osób w głowie była już raczej studniówka i plany na sobotni oraz niedzielny wieczór.
Jedna z prób poloneza
A no właśnie, studniówka. Z "obowiązku" zostałem włączony do komitetu organizacyjnego i pierwsze ustalenia już padały w listopadzie. Przez następne tygodnie walczyliśmy w pewnych kwestiach z rodzicami -- każdy chciał, żeby jego było na wierzchu, a i jedna, i druga strona miała rację. Tak więc ostatnie dni przed studniówkową były wyjątkowo napięte, bo był dylemat: czy impreza będzie po myśli uczniów, czy po myśli rodziców. Jednak z tego wszystkiego, było o 100 razy lepiej niż na balu gimnazjalnym 3 lata temu -- było już bardziej doroślej, lepsza była organizacja i smaczniejsze jedzenie. (ale przez pierwsze kilka godzin) O samym polonezie już nie będę pisał -- wyszło tak jak zawsze: godziny prób, a efekt dostateczny. Jednak już sama część nieoficjalna poszła super -- mimo, że jakimś wyśmienitym tancerzem nie jestem, to przez następny dzień nie mogłem dojść do siebie ze zmęczenia. No bo kto powiedział, że taki nerd jak ja musi być drugim sportowcem?
Studniówka 2010
No, ale co dobre szybko się kończy, zostaną tylko wspomnienia na płycie DVD, a po feriach zacznie się ostatnia prosta do matury -- bo zgodnie ze starą prawdą licealistów: "zaczynasz się uczyć dopiero po studniówce". Drugi semestr (a może trymestr? whatever...) został zaliczony i to się tylko liczy. Do przerobienia zostały nam ostatnie rozdziały i tematy, dalej już będą tylko powtórki powtórek -- o ile się wyrobimy. Wcześniej, pisząc o deklaracjach, wspomniałem że nikomu nie zechce się latać i zmieniać swoich wpisów. Niestety, w tej kwestii się myliłem, szturm na biuro dyrekcji (gdzie są trzymane deklaracje) był prawie codziennie. Ale, minął już 8 luty i klamka zapadła -- trzeba pisać to, co się zadeklarowało i koniec.

Przez pierwszy tydzień postanowiłem odpocząć od książek, może zrobi się kulig lub inny wypad poza Szczebrzeszyn, w drugim niestety trzeba będzie przysiąść do książek. A po feriach zacznie się marzec -- wszystkie sprawdziany przełożone z lutego będą w pierwszym tygodniu nowego miesiąca, ale za to przyjdzie wiosna i zrobi się cieplej. Tylko w weekendy będzie wolne, a potem przyjdzie kwiecień i Wielkanoc, no i już tylko maj i matury...

...

Cholera. Za szybko.

Do następnego!

Wpis w kategorii: Liceum, Matura Brak komentarzy
10sty/104

JABOL – podsumowanie ankiety

Przede wszystkim witam czytelników bloga w nowym, 2010 roku. Roku dla mnie dość ważnym dla mnie, ale to już temat na inną notkę. Jakieś większe podsumowanie działalności bloga, pewnie za parę tygodni.

Tymczasem, w grudniu ubiegłego roku wypuściłem do sieci kolejną wersję JABOLa o nazwie 'Fajrant' oraz zmieniłem trochę wygląd strony projektu (że też nikt mi nie dał znać, że pod Fx są problemy ). Po dwóch własnych skinach + jednym, w międzyczasie podarowanemu od Rafała (jeszcze raz wielkie dzięki) postanowiłem zrobić małą ankietę, dotyczącą następnych wersji JABOLa - bo to w sumie skiny są tworzone dla Blipowiczów, a i oni mają głos.
JABoL Ankieta
Ankieta trwała jeden tydzień ( 26.12 - 02.01 ) i zebrałem trochę mniej wyników niż się spodziewałem, ale i tak jest dobrze. Pierwsza część ankiety sprawdzała znajomość projektu od czasów jego powstania ( wrzesień 2009 ). I tutaj większość ankietowanych odpowiedziała, że zna projekt od początku i jest zadowolona z dotychczasowych szablonów -- to mnie cieszy. Kolejne pytanie dotyczyło częstotliwości pojawiania się nowych szablonów, i tu większość zaznaczyła możliwość, że nowe JABOLe mogłyby pojawiać się częściej. Obecnie będzie ciężko z nowymi wersjami do ferii zimowych (czyt. 15 lutego), bo przygotowania do matury zbierają swoje żniwo w postaci braku wolnego czasu na kodowanie :P
Kolejne pytanie dotyczyło jakości kodu -- co jest dla mnie, kodera dość ważne. I tutaj odpowiedzieliście, że kod mógłby być lepszy, z czym się zgodzę. Planuje wydać na następnym weekendzie zoptymalizowane wersje kodu obu pisanych przeze mnie szablonów -- w skrócie ogólne porządki, ułożenie alfabetyczne, zabranie zbędnych tagów w HTML itp.
No i ponad 70% pytanych chciałaby dobrowolnie pomóc w projekcie ;]

Jak ma wyglądać nowy szablon?

Najważniejsza część ankiety, która decydowała o następnym szablonie: jeżeli chodzi o układ bliploga, większość preferuje dwukolumnowy układ, tylko jednej osobie pasuje trój-kolumnowy układ. Natomiast co ma się znajdować w szablonach -- cóż, trochę zdziwiło mnie to, ale najlepiej, żeby na bliplogu znalazło się wszystko, co administracja pozwoliła nam umieścić: od nicka użytkownika, poprzez boksy z obserwowanymi i obserwującymi przez usera tagami, a na linku do strony projektu kończąc. Możliwe, że w następnych JABOLach wykorzystam patent Raviciousa i każdy użytkownik będzie mógł dobrowolnie skonfigurować szablon.
Jeżeli chodzi o bardziej bogatsze JABOLe pod względem graficznym, większość pytanych była za, chociaż paru osobom obecna ilość grafiki wykorzystywanej w szablonach jest OK. Ponadto, chcecie żeby dalej była możliwość wyboru paczek FULL lub LAJT.
Dane statystyczne już sobie daruję, mogę tylko powiedzieć, że większość Blipowiczów jest w wieku studenckim ;]
Co dalej?

Co dalej?

Cóż, na pewno w 2010 wyjdzie jeszcze parę JABOLi, o ile administracja Blipa nie zablokuje zmiany szablonów (na blipetycja przypadkowo znalazłem informację o planowanych zmianach designu Blipa, tak więc nie wiadomo co wymyślą ;] ) oczywiście uwzględnię w nich wyniki ankiety. Na następne tygodnie planuje większe i mniejsze zmiany, ale to w swoim czasie.

Tymczasem - samych pomyślności w 2010 roku.

Do następnego.

Wpis w kategorii: Projekty 4 Komentarze