michno bloguje
12paź/061

PenDrive

Wchodzimy do pracowni komputerowej, włączam kompa, podłączam PenDriva... Dzisiejszy temat to: zakładanie konta na dowolnym komunikatorze. Czyli (dla mnie) - nuda. Mam ICQ, GS, Tlen, Jabbera i MSN. Przesiedziałem infę, zadzwonił dzwonek, szybko się spakować na kolejną lekcję...

Fizykę, angielski i część "godzilli" wychowawczej przesiedziałem na próbie z okazji Dnia Nauczyciela. Potem szybko do domu, MP3 na uszy i poszedł...

Będąc na mojej ulicy, gapnąłem się, że nie mam pendriva. Myślałem, że zgubiłem, ale nie. Zostawiłem pewnie w kompie w szkole. Biegiem do domu, wskoczyłem na rower i z powrotem pod szkołę.

Wchodzę do budynku, pytam się p. woźnej czy są lekcje w pracowni. Jest tylko kilka osób ze świetlicy. Pukam, przepraszam, podchodzę do kompa, wyciągam go z wnęki. Jest pendrive. Wisiał kilka godzin w porcie USB... Już myślałem, że trzeba będzie kupować nowy...

Wpis w kategorii: Stare dzieje... Skomentujesz?
Komentarze (1) Trackbacki (0)
  1. To pół biedy; gorzej, gdyby ktoś sformatował ;P


Skomentujesz?


Brak trackbacków.