Powrót do szarej rzeczywistości
Nareszcie.
Koniec stresów, można się wyluzować - egzaminy gimnazjalne można uznać za "odfajkowane". Teraz pozostaje czekanie na wyniki do 14 czerwca [?] i mieć nadzieję, że wystarczy na dostanie się do wymarzonego liceum. Z tego co czytałem na forum [tak sądzę] mojego przyszłego liceum, aby się tam dostać potrzeba 110-120 punktów. Jak nie wyjdzie egzamin, trzeba będzie nadgonić ocenami.
Analizując test - nie był trudny. Wielu osobom z którymi rozmawiałem [m.in. z bers-em] noga podwinęła się w części matematyczno przyrodniczej w zadaniu 29 bodajże, gdzie trzeba było obliczyć objętość przywiezionej ziemi. Osobiście popełniłem głupi błąd w jednym z zadań otwarych - źle postawiłem przecinek, co mnie najbardziej wkurzyło.
A teraz powrót do szarej rzeczywistości szkolnego technicznego...
[Cholera, znowu mi klawiatura siada...]
P.S. Nawet nie wiedziałem kiedy, a już napisałem na blogu 101 wpisów :]
