Programowanie to sztuka?
Komputery otaczały nas już od początków świata. Najprostszym i pierwszym komputerem (maszyną liczącą) jaką każdy z nas poznał są nasze palce u rąk i nóg. Właśnie dzięki nim, mogliśmy łatwo wykonywać proste działania jak dodawanie i odejmowanie. Jednak człowiekowi pierwotnemu to nie wystarczało. Już 35 - 20 tysięcy lat przed naszą erą stosowano tzn. nacięcia na skałach czy też drewnie, by móc łatwiej zliczać i obliczać ilość zboża, trzody chlewnej i wielu innych rzeczy, które wymagały częstej inwentaryzacji. Z każdym wiekiem i epoką kolejne to systemy liczenia ewoluowały do coraz to zmyślniejszych form. Przez europejskie abakusy, które były przodkami naszych liczydeł, aż do Inkowych Quipu, czyli metody wiązania węzłów na sznurkach, które to przedstawiały odpowiednio liczby w systemie dziesiętnym. I tak sobie radzono, aż do wieku XVII gdy zaczęły to powstawać pierwsze mechaniczne maszyny liczące autorstwa francuskich i angielskich matematyków - między innymi Baise'a Pascala oraz Williama Oughtreda którzy próbowali stworzyć podstawy współczesnych, dzisiejszych komputerów. Dzisiaj mamy XXI wiek. Komputeryzacja jest wokół nas, na każdym kroku - czy to jesteśmy na szkolnym korytarzu, w kinie czy chociażby w sklepie, kupując podstawowe produkty, bez których nie moglibyśmy żyć. Jednak, czym była by ta cała technika, wszystkie te nowoczesne urządzenia, gdyby nie miały jednego ważnego czynnika. Schematu działania, czyli programu.
Przecież właśnie bez tych wielu linijek kodu, nie moglibyśmy słuchać muzyki w swoich odtwarzaczach, oglądać telewizji, korzystać z Internetu. Wszystko to byłoby niczym innym, jak tylko bezładem metalu i plastiku. Dzięki programowaniu, możemy tchnąć duszę w ten bezład. Nakazać, aby wykonał skomplikowane obliczenia, które większości ludzi nie jest w stanie sobie wyobrazić. Przy użyciu programowania możemy zdobyć to co nieosiągalne. Programowanie daje nam namiastkę tego, co jest boskie -- radość tworzenia czegoś z niczego. Z kompletnej nicości, czystej karty powstaje zupełnie coś nowego, coś użytecznego. Kodowanie jest też sposobem na wyrażeniem swoich myśli i planów przed ekranem monitora -- właśnie poprzez zwykłe, długie linjki znaków. Znaków, które mają moc zmiany tego co myślmy na układ binarny.
Dla szarego zjadacza chleba, nie ważne jest jak to działa, najważniejsze jest to, że działa. Przez co trudno znaleźć w tym namiastkę sztuki. Pracę malarza może ocenić każdy -- zarówno krytycy, którzy znają się na tym bardzo dobrze i żyją z tego, jak i każdy zwykły człowiek, który po prostu uzna według swojego gustu, czy to mu się podoba, czy też nie. Podobnie jest z innymi artystami -- rzeźbiarzami, aktorami czy też muzykami. Natomiast w kodowaniu ocena danego dzieła programisty przez typowego użytkownika programu jest ograniczona. Najczęściej bywa tak, że dzieło artysty-programisty jest krytykowane przez nieobeznanych w temacie internautów. Mimo, iż wykonuje wszystkie operacje bardzo szybko oraz ma możliwość dodawania nowych, ciekawych atrybutów, dla normalnego niedoświadczonego użytkownika liczy się też wygląd, a nie to co program ma w środku. Jednak prawdziwi krytycy mogą dostrzec to piękno, które jest ukryte w tych linijkach niezrozumiałego dla laika kodu.
Tak więc czy programowanie jest sztuką? Z całą pewnością tak -- każdy, kto programuje w dowolnym języku jest artystą. Nie zależnie, czy tym programem jest prosty kalkulator, czy też potężny komunikator.
Do następnego!
Na podstawie wpisów z blogów mt-z.ovh.org, moriturius.wordpress.com i własnego doświadczenia.
31.05.2008 - 21:44
by Wikipedia
Tak samo, jak obrazu nie namaluje laik, ani też laik nie zagra na gitarze (oba przykłady są przecież formą sztuki), tak samo nie napisze programu, a więc jest to z całą pewnością sztuka. Są ludzie, którzy podziwiają obrazy w galerii, ale są też tacy, którzy godzinami wpatrują się w piękno kodu (chociażby open source). Z całą pewnością mogę zgodzić się z wpisem.