Rubik w Zamościu
No dobra - jego wielkim fanem nie jestem, ale według złotej zasady:
"Jak dają to brać, jak biją to uciekać"
pojechałem razem z rodzinką na koncer Piotra Rubika w Zamościu, który odbywał się z okazji 8 rocznicy wizyty Jana Pawała II w tym mieście.
Kilka minut po 19 wszedłem na Rynek Wielki. Pierwsze wrażenie - dużo, nawet bardzo dużo ludzi. Na drugim końcu rynku scena - dość spora, w sumie ma pomieścić całą orkiestrę. Po chwili zobaczyłem kumpli i ruszyliśmy w stronę większego tłumu.
Niestety, kto chciał zaklepać sobie miejsce siedzące, musiał przyjść dużo wcześniej - z resztą jak zawsze na tego typu koncertach. Od miejsc siedzących oddzielała stalowa barierka i dość spora grupa ochrony. No, ale staneliśmy z boku i czekaliśmy na gwóźdź programu. Przy okazji wykonałem parę zdjęć - z góry mówię, że niektóre będą rozmazane.
My tak staliśmy jak te kołki, zaczeliśmy konwersować o tym, czy Karol znowu wziął tabletki (ech, długo tu opowiadać), ale nagle coś zaczęło się dziać. Wyszła orkiestra, potem maestro Rubik i zaczął się koncert.
Na muzyce się nie znam - soliści śpiewali, orkiestra grała, ludzie robili zdjęcia telefonami. Zauważyłem nawet jedną osobę trzymającą dyktafon w górze ^^ - darmowy sposób na muzykę
A wracając do miejsc, to najlepszą sytuację mieli mieszkańcy okolicznych kamieniczek. Albo sobie wyglądali z okien, albo wychodzili na dach i robili zdjęcia, jak np. ten pan:

Tylko pozazdrościć
Jednak po ponad godzinie stania w miejscu, trzeba było już wracać to domu. Od reszty rodziny, która stała dalej od sceny, dowiedziałem się, że... nic nie słyszeli - wszystko zagłuszał ruch w okolicznych ogródkach piwnych...
Pozdrawiam.




12.06.2007 - 23:07
Rubik dzisiaj w Zamościu, może jutro ATB w Szczebrzeszynie?
13.06.2007 - 09:50
Aby mieć miejsce siedzące to trzeba było wcześniej kupić bilet za 50 zł. Ja siedziałam w 7 rzędzie i byłam pod wrażeniem.
14.06.2007 - 12:25
Jakie tabletki?! To Ty nie wziąłeś ;p
BTW taj te foty robiłem