michno bloguje
3cze/0812

Zamojska Starówka

Parę miesięcy temu w sieci krążył filmik pt. London Walk. Pomysł zrealizowania podobnego filmiku krążył mi już jakiś czas po głowie, aż w końcu nadarzyła się okazja -- praca zaliczeniowa na WOK. Nie wiem jak, ale udało mi się namówić kolegów z mojej klasy do realizacji tego szalonego pomysłu :D

Co prawda, początki były kiepskie -- pierwszą część filmu nagraliśmy w marcu, potem mieliśmy "dograć" kolejną część parę dni później. Niestety, dni zamieniły się w tygodnie, a tygodnie w miesiące. Tak więc pierwsza wizja projektu poszła do Kosza.

W końcu nadarzyła się okazja w maju, kiedy to dostaliśmy parę dni wolnych z okazji matur. Sprężyliśmy się i oto wyszło nam coś takiego:

Wiem, może nie jest to idealnie -- zdjęcia lecą trochę za szybko, muzyka może nie pasować do typu filmu i całość jest za krótko. Ale, jak na 1 produkcję, to chyba nie jest źle. Może wkrótce zaprezentujemy kolejne? ;)
Poza tym, mamy nadzieje, że nasza praca dostanie zaliczona przez nauczycielkę ;P

Do następnego!

P.S. Pozdrowienia dla nieznajomych turystów -- jako jedyni zainteresowali się tym, dlaczego robimy z siebie idiotów :]

P.S. 2 - Jakby ktoś nie oglądał oryginału -- Zapraszam tutaj: London Walk Stop Motion

Wpis otagowany jako: , 12 Komentarze
30maj/081

Programowanie to sztuka?

Foto pochodzi z sxc.huKomputery otaczały nas już od początków świata. Najprostszym i pierwszym komputerem (maszyną liczącą) jaką każdy z nas poznał są nasze palce u rąk i nóg. Właśnie dzięki nim, mogliśmy łatwo wykonywać proste działania jak dodawanie i odejmowanie. Jednak człowiekowi pierwotnemu to nie wystarczało. Już 35 - 20 tysięcy lat przed naszą erą stosowano tzn. nacięcia na skałach czy też drewnie, by móc łatwiej zliczać i obliczać ilość zboża, trzody chlewnej i wielu innych rzeczy, które wymagały częstej inwentaryzacji. Z każdym wiekiem i epoką kolejne to systemy liczenia ewoluowały do coraz to zmyślniejszych form. Przez europejskie abakusy, które były przodkami naszych liczydeł, aż do Inkowych Quipu, czyli metody wiązania węzłów na sznurkach, które to przedstawiały odpowiednio liczby w systemie dziesiętnym. I tak sobie radzono, aż do wieku XVII gdy zaczęły to powstawać pierwsze mechaniczne maszyny liczące autorstwa francuskich i angielskich matematyków - między innymi Baise'a Pascala oraz Williama Oughtreda którzy próbowali stworzyć podstawy współczesnych, dzisiejszych komputerów. Dzisiaj mamy XXI wiek. Komputeryzacja jest wokół nas, na każdym kroku - czy to jesteśmy na szkolnym korytarzu, w kinie czy chociażby w sklepie, kupując podstawowe produkty, bez których nie moglibyśmy żyć. Jednak, czym była by ta cała technika, wszystkie te nowoczesne urządzenia, gdyby nie miały jednego ważnego czynnika. Schematu działania, czyli programu.

Foto z serwisu sxc.huPrzecież właśnie bez tych wielu linijek kodu, nie moglibyśmy słuchać muzyki w swoich odtwarzaczach, oglądać telewizji, korzystać z Internetu. Wszystko to byłoby niczym innym, jak tylko bezładem metalu i plastiku. Dzięki programowaniu, możemy tchnąć duszę w ten bezład. Nakazać, aby wykonał skomplikowane obliczenia, które większości ludzi nie jest w stanie sobie wyobrazić. Przy użyciu programowania możemy zdobyć to co nieosiągalne. Programowanie daje nam namiastkę tego, co jest boskie -- radość tworzenia czegoś z niczego. Z kompletnej nicości, czystej karty powstaje zupełnie coś nowego, coś użytecznego. Kodowanie jest też sposobem na wyrażeniem swoich myśli i planów przed ekranem monitora -- właśnie poprzez zwykłe, długie linjki znaków. Znaków, które mają moc zmiany tego co myślmy na układ binarny.

Dla szarego zjadacza chleba, nie ważne jest jak to działa, najważniejsze jest to, że działa. Przez co trudno znaleźć w tym namiastkę sztuki. Pracę malarza może ocenić każdy -- zarówno krytycy, którzy znają się na tym bardzo dobrze i żyją z tego, jak i każdy zwykły człowiek, który po prostu uzna według swojego gustu, czy to mu się podoba, czy też nie. Podobnie jest z innymi artystami -- rzeźbiarzami, aktorami czy też muzykami. Natomiast w kodowaniu ocena danego dzieła programisty przez typowego użytkownika programu jest ograniczona. Najczęściej bywa tak, że dzieło artysty-programisty jest krytykowane przez nieobeznanych w temacie internautów. Mimo, iż wykonuje wszystkie operacje bardzo szybko oraz ma możliwość dodawania nowych, ciekawych atrybutów, dla normalnego niedoświadczonego użytkownika liczy się też wygląd, a nie to co program ma w środku. Jednak prawdziwi krytycy mogą dostrzec to piękno, które jest ukryte w tych linijkach niezrozumiałego dla laika kodu.

Tak więc czy programowanie jest sztuką? Z całą pewnością tak -- każdy, kto programuje w dowolnym języku jest artystą. Nie zależnie, czy tym programem jest prosty kalkulator, czy też potężny komunikator.

Do następnego!

Na podstawie wpisów z blogów mt-z.ovh.org, moriturius.wordpress.com i własnego doświadczenia.

Wpis otagowany jako: , 1 komentarz
17maj/081

Końcówka roku

SleepNa blogu cisza. Maturzyści w sumie zajęci egzaminami, a co za tym idzie -- włóczymy się bez celu po szkole. Praktycznie lekcje powinniśmy mieć normalnie, ale że nauczyciele siedzą w komisjach, to albo mamy okienka, albo puszczają nas wcześniej do domu. Raz nawet się zdarzyło, że zdążyłem wrócić do domowego zacisza przed godziną 12:00, gdzie normalnie wracam 4 godziny później.
Ale, nie ma róży bez kolców -- jesteśmy za to zawalani sprawdzianami, testami i kartkówkami. Czasami jest trochę naginane prawo ucznia (3 sprawdziany w ciągu tygodnia), ale argument "Przecież potem nie będziecie mieli kiedy tego zaliczyć" ma wyższą siłę. Kiedyś dostałem taką radę:

W 3LO ogólnie są luzy -- tylko w ciągu roku masz 2, 3 razy takie 2 tygodniowe maratony zakuwania dzień w dzień na sprawdziany, który masz następnego dnia.

Tak więc maturzyści mieli matury, a my zaczeliśmy swój marator zakuwania. Oceny musimy mieć wystawione do 5 czerwca, więc zaczyna się latanie z prośbami o poprawianie zaległych sprawdzianów, kartkówek itp.

Co za tym idzie - będzie tutaj trochę pustawo, aż do wystawienia ocen. Wtedy się bardziej rozpiszę.

Do następnego.

Wpis otagowany jako: 1 komentarz
28kwi/081

Wyjazd do Warszawy

Bym zapomniał :P
30 kwietnia wyjeżdżam na pokazy z fizyki do Warszawy - znając życie dostaniemy może ze dwie godziny czasu wolnego. Tak więc jakby ktoś chciałby się spotkać z przedstawicielem szczebrzeskiego teamu PC Inside, pisać na mail: me[at]michno.org
Na bieżąco postaram się pisać na blipie używając tagu #geekwwawie
To by było tyle.

Wpis otagowany jako: , 1 komentarz