michno bloguje
9sie/082

Poradnik dla początkującego grafika – cz.2

Kontynuując mój mały poradnik dla osób, które zaczynają zabawę w tworzenie layoutów. Poprzednia część tutaj.

4. PAMIĘTAJ TEŻ O TYM, CZEGO NIE WIDAĆ

Niestety, ale częsty błąd robiony przez nowych grafików. To, że zaprojektujesz stronę główną serwisu to połowa sukcesu. Internauci nie będą podziwiać tylko głównej strony serwisu, ale też i jego podstrony. Często bywa tak, że musimy dodatkowo projektować i wymyślać wygląd tych właśnie podstron np. rozwinięcie newsa, komentarze, FAQ - przez co odbiorca się niecierpliwi, gdyż jego zakodowany layout nie jest gotowy na czas. Dla Ciebie zrobienie jeszcze jednego pliku PSD z wyglądem podstrony nie zajmie długo, a my nie będziemy musieli się dopytywać co i jak.

5. JAK MA WYGLĄDAĆ TEN LINK?

Jedno z częstszych pytań zadawanych przez front-endowców. Gdy otrzymujemy layout, musimy się domyśleć, jak mają wyglądać elementy aktywne na stronie - czy po najechaniu na link w menu ma on zmienić kolor? Czy po kliknięciu w ten obrazek ma wyskoczyć pop-up (sic!) ? Zaznaczaj takie informacje chociażby w nazwie warstwy, dzięki temu nie będziemy psuć Twojego pomysłu. Czasami zminimalizuj Photoshopa/GIMPa/Corela, odpal najprostszy Notatnik i napisz nam takie dodatkowe informacje. My zamieniamy Twoje myśli na sprawny kod HTML/CSS.

6. GRAFIKA TO NIE WSZYSTKO

Duża liczba grafiki często znacznie spowalnia wczytywanie stron. Musisz wiedzieć, że piękny layout nie musi być naszpikowany filtrami, cieniami i tym podobnymi efektami. Jest dużo ładnych, prostych stron, gdzie nie ma więcej niż kilka plików graficznych. Przykład? Chociażby jogger.pl ma prosty, schludny design bez zbędnej grafiki.

Podsumowanie:

Przede wszystkim dwa słowa -- dokumentuj i przewiduj. Dzięki temu, współpraca między człowiekiem od front-endu a grafikiem będzie wręcz idealna.
Chociaż i tak będą jakieś niedoróbki, bo przecież nie wszystkiego da się zakodować... ;-)

Do następnego.

Wpis otagowany jako: 2 Komentarze
28lip/081

Poradnik dla początkującego grafika – cz.1

Tytuł może was trochę zmylić -- wszak głównie zajmuję się front-end'em, ale postanowiłem napisać kilka porad dla początkujących grafików, którzy zaczynają swoją zabawę w tworzenie layoutów. Żeby współpraca na drodze grafik <-> klient <-> front-end przebiegała bez przeszkód. No i przy okazji zaoszczędzić trochę czasu.

1. EJ, TEŻ CHCĘ WSZYSTKO WIDZIEĆ!

Ten przypadek zdarza się już coraz rzadziej, ale muszę go przytoczyć. Bywa tak, że po dogadaniu się z osobą, której mam oddać pocięty design, otrzymuję od niej jeden plik .JPG/.PNG z przyszłym layoutem. W takich wypadkach proszę o wysłanie pliku w .PSD. Niektórym może wydać się to dziwne, ale też potrzebuję mieć dokładniejszy wgląd do grafiki -- chociażby aby dokonać drobnych poprawek w postaci wyrównania jakiś buttonów czy większych bloków gdzie będzie znajdować się tekst. Co prawda mógłbym poinformować twórcę tego layoutu żeby poprawił to i to, ale przez takie wymienianie plikami traci się tylko czas, który jest przewidziany na kodowanie.

2. UTRZYMUJ PORZĄDEK W SWOIM WARSZTACIE

Wskazówka
Aby łatwo można było połapać się w warstwach, stosuj takie wyrazy jak: top/header (góra); news/content/text (dla obszarów z tekstem); menu/sidebar (dla bocznych menu); footer/bottom (dla stopki);

Jeden z większych błędów początkujących grafików -- tworzenie warstw "na oślep". Gdy po otworzeniu pliku .PSD zastaje się dosłowny chaos -- ponad 60 nieopisanych warstw tylko Layer 1, Layer 2, Layer 3... -- "poruszanie" się po czymś takim jest koszmarem. Dlaczego? Ponieważ jak wspomniałem wyżej, gdy potrzebuje wprowadzić drobne poprawki muszę przeszukiwać X warstw, aby trafić na tę właściwą.
Typowy błąd przy tworzeniu layout\'u

3. KŁOPOTY Z OPTYMALNĄ ROZDZIELCZOŚCIĄ

Podczas tworzenia layoutu nie wszystkim zdarza się myśleć o wszystkich rozdzielczościach ekranu. Jeszcze sporą część rynku mają monitory o rozdzielczości 1024x768 (XGA), ale powoli już zaczynają je zastępować monitory o dość panoramicznych rozdzielczościach -- a co za tym idzie strony muszą być analogicznie szersze. I wtedy powstaje problem, co z robić z użytkownikami mniejszych rozdziałek? Dla mnie rozwiązanie problemu powinno być następujące: strony powinny mieć maksymalną szerokość do 1000px, ale tło (background) powinno bezproblemowo móc się powtarzać. Dzięki temu użytkownicy mniejszych rozdziałek nie powinni mieć problemu z wyglądem strony, a osoby które posiadają panoramiczne ekrany będą mogły w miarę komfortowo przeglądać serwis.
Ewentualnym rozwiązaniem są strony z dynamiczną szerokością, ale o nich napiszę kiedy indziej.

Ciąg dalszy poradnika za kilka dni ;]

Do następnego.

Wpis otagowany jako: 1 komentarz
25sie/073

Sposób na darmowe MP3

Każdy na swoim dysku posiada chociaż z jeden katalog, gdzie znajduje się chociaż parę "empetrójek". Muzyka umila nam mozolną, nudną pracę lub pozwala się zrelaksować. Czasami jednak dość trudno znaleźć kawałek, który usłyszeliśmy w radiu czy u kogoś znajomego - nawet jeżeli znamy tytuł. Jeśli nie chcemy sobie zaśmiecać systemu niepotrzebnymi programami do pobierania muzyki, a w gąszczu stron internetowych nie znajdziemy gotowego pliku - istnieje jeszcze jedno rozwiązanie.

W wrześniowym numerze miesięcznika PC Format pojawił się podobny artykuł, ale korzystając z ich metody musimy zainstalować parę programów. Jednak znalazłem inne rozwiązanie - mi wystarczył tylko jeden program w postaci Audacity (jeżeli chodzi o muzykę).

Niemożliwe? A jednak. Kiedyś szukając konwertera do plików .3GPP natrafiłem na bardzo ciekawą stronę - vixy.net. Jest to konwerter plików typu .FLV do innych formatów. Już wiecie o co mi chodzi? Jeśli nie, to czytajcie dalej.

Osobiście korzystam z dwóch źródeł muzyki: forum portalu o2.pl w dziale Muzyka MP3 i z rosyjskiej strony zaycev.net - jeżeli to czego szukam nie ma na ww. stronach, przechodzę na serwis YouTube. Nie po to aby tylko posłuchać i zapomnieć, ale i pobrać muzykę korzystając z usług właśnie vixy.net

Załóżmy że szukam piosenki The F-Ups - Lazy Generation. Na tych stronach akurat nie znalazłem, więc wpisuje w wyszukiwarce YT nazwę piosenki - w moim przypadku "lazy generation". Wyskakuje mi lista filmów, na drugiej pozycji znajduje się odpowiedni tytuł:
Free Image Hosting at www.ImageShack.usFree Image Hosting at www.ImageShack.us
Odpalamy film i sprawdzamy jakość muzyki tzn. czy nie zawiera niespodzianek w postaci oklasków czy dźwięków systemowych. Jeżeli wszystko jest OK, to kopiujemy link do filmu, który znajduje się po prawej stronie (patrz: drugi screenshot). Następnie przechodzimy na stronę vixy.net

Po wczytaniu się strony wklejamy adres do filmu i z listy rozwijanej możemy format do którego ma być przekonwertowany klip. Do wyboru mamy .AVI, .MOV, .MP4, .3GPP i oczywiście .MP3, który nas najbardziej interesuje. Wybieramy go z listy i klikamy "Start".
Free Image Hosting at www.ImageShack.usFree Image Hosting at www.ImageShack.us
Po skończonym kowertowaniu zapisujemy gotowy plik na dysku. Możemy to tak zostawić, albo jeszcze pobawić się z Audacity w celu m.in. dodania tagów ID3v2. Najczęściej zostawiam tak jak jest, ale tym razem dodam tagi.
Free Image Hosting at www.ImageShack.usFree Image Hosting at www.ImageShack.us
Otwieramy Audacity, importujemy plik MP3. Możemy dodać różne efekty takie jak stopniowe wyciszanie, ale tym razem dodamy tylko tagi. Wybieramy z menu Projekt -> Edytuj znaczniki ID3. Odpowiednio uzupełniamy pola, potem już tylko potwierdzić nadanie tagów i już można wyeksportować jako plik MP3, za jednym zamachem zmieniając nazwę "empetrójki" na bardziej przyjazną.

Oczywiście, nie ma róży bez kolców - czasami strona vixy.net szwankuje, to znaczy że mogą się pojawiać błędy podczas konwersji (nie, nie w nagraniu ;) ), ale kilkukrotne odświeżenie strony powinno załatwić sprawę. Poszukajcie też podobnych stron - po wpisaniu w Google frazy "online converter" powinno wyskoczyć parę nowych stron, które mogą mieć więcej funkcji niż vixy.net.

Tak więc pozdrawiam i życzę udanej ostatniej soboty sierpnia ;)

Wpis otagowany jako: , 3 Komentarze
9kwi/0714

Zgrywanie muzyki z kaset do formatu MP3

Z cyklu Adam Słodowy przedstawia: zgrywanie muzyki z kaset magnetonowych do formatu MP3.

Ktoż nie pamięta czasów, gdy najpopularniejszym nośnikiem muzyki była kaseta magnetofonowa. Jeżeli usłyszało się fajną nutę w radiu, bez wachania włączało się nagrywanie by później załoszyć słuchawki na uszy i móc cieszyć się zasłyszaną piosenką.

Tamte czasy minęły. Obecnie mamy format MP3 czy OGG, a żeby znaleźć jakiś utwór wystarczy posiedzieć na jakiejś rosyjskiej stronie z muzyką. Czasami jednak chcemy wrócić do tej muzyki sprzed kilku, kilkudziesięciu lat. Gdy poszukiwania w sieci nic nie dają, a po przeszukaniu jakiejś szuflady znajdziemy kasetę z upragnioną "pieśnią", możemy ją zgrać na komputer i zapisać w formacie MP3. Pytanie tylko, jak?

To tej operacji potrzebujemy jednak kilku narzędzi:

  • Kabel Jack-Jack (do kupienia w większości hipermaketów);
  • Walkman lub inne urządzenie do otwarzanie kaset;
  • Słuchawki (nie koniecznie);
  • Program Audacity [strona programu]
  • Bibliotekę lame_enc.dll (do pobrania stąd)

UWAGA! PRZED ROZPOCZĘCIEM ZGRYWANIA NALEŻY WYŁĄCZYĆ WSZYSTKIE PROGRAMY, KTÓRE MOGĄ WYDAWAĆ JAKIEŚ DŹWIĘKI - DZIĘKI TEMU BĘDZIEMY MIELI NAGRANIE BEZ ŻADNYCH NIESPODZIANEK.

1. Do zgrania naszej muzyki skorzystamy z programu Audacity - pobieramy go na stronie producenta i instalujemy w systemie.
2. Koło zegra systemowego (w tray'u) klikamy na ikonę głośnika i ustawiamy głośność na 100%
2a. Jeżeli nie mamy takiej ikony, wchodzimy w Start -> Uruchom i wpisujemy komendę sndvol32 i przesuwamy pierwszy suwak od lewej na samą górę.
3. Odpalamy "Audacity".

Zostawiamy na chwilę komputer, podłączamy kabel jack-jack do wyjścia słuchawkowego w odtwarzaczu kaset, a potem do różowego gniazda oznaczonego ikoną mikrofona.

4. Wracamy do naszego Audacity. Na walkmanie włączamy odtwarzanie i patrzymy, czy na ekranie komputera zaczną się pojawiać obrazy fal dźwiękowych. Jeżeli tak, to już jesteśmy na dobrej drodze.

5. Musimy jeszcze dostosować optymalną głośność - tutaj regulujemy ją na odtwarzaczu.

6. Gdy już wszystko mamy ustawione perfekcyjnie, możemy przejść do zgrywania. Przewijamy kasetę do interesującego nas momentu.

7. Po przewinięciu klikamy na ikonę czerwonej kropki, potem włączamy odtwarzanie na Walkmanie. Teraz już wystarczy poczekać do końca utworu.

8. Gdy piosenka się skończy, naciskamy STOP w "Audacity" (żółty kwadrat), a następnie zatrzymujemy kasetę. Zgrywanie można uznać za zakończone.

9. Po tym procesie przechodzimy do menu Plik -> Eksportuj jako MP3. Program poprosi nas o wskazanie dekodera lame_enc.dll - wtedy wskazujemy miejsce tej biblioteki, a później miejsce zapisu piosenki

10. Po zapisywaniu Audacity poprosi nas o uzupełnienie tagów ID3v2 - uzupełniamy je wg. własnego uznania :)

11. Cieszymy się ze zgranej piosenki

Porada: Warto wcześniej uruchomić nagrywanie, aby była drobna przerwa przef utworem. Jeżeli uznamy, że przerwa jest za długa - zaznaczamy odpowiednią długość i klikamy Wycisz zaznaczenie ikona

Wiem, że dla nie których to bułka z masłem, ale ostatnio sam potrzebowałem zgrać parę piosenek, więc dzielę się przeżyciami :P

Wpis otagowany jako: , , 14 Komentarze