Znowu o testach…
Już myślałem że mamy te całe testy gimnazjalne za sobą. Dadzą nam już spokój, jednak w Internecie sprawa egzaminu wrze. A wszystko przez jednego posta na forum o2.pl, w którym ktoś podał treść zadania z czajnikiem [to właśnie w tym zadaniu źle postawiłem przeciniek i jeden punkt uciekł]. Teraz większość zastanawiała się gdzie był przeciek. Podejrzewano drukarnie, nauczycieli, OKE. A co się okazało? Przecieku wcale nie było, a tylko zespół egzaminiacyjny pomylił się w rozdawaniu prac w jednej ze szkół [szczerze nie byłem zdziwiony - przecież żyjemy w pięknym kraju nad Wisłą, gdzie wszystko może się zdarzyć :] Pierwszego dnia zamiast humanistycznych, rozdali matematyczno-przyrodnicze. Jak czytam na wiadomosci24.pl nie dość, że źle rozdali prace, to jeszcze ponad 13 minut przed rozpoczęciem pisania na ławkach pojawiły się testy. Moim skromnym zdaniem to duuużo za wcześnie. A kto mądry ten wykorzystał ten czas na zerwanie plomb i przejrzenie testu...
Teraz większość będzie sobie zadawać pytanie - czy będzie ponowne pisanie czy nie. Szczerze? Nie zrobią, nie opłacało by się. Trzeba było by przenosić terminy składania podań w liceach, drukować nowe testy itp. A to, że parę osób będzie miało więcej punktów - to już ich sprawa.
Pozdrawiam.

01.05.2007 - 13:47
Mój kumpel chodzi do tej szkoły właśnie i dzięki temu wiedziałem tylko, że będzie coś o Bałtyku. Szeczerze powiedziawszy dużo mi to nie pomogło :P.
01.05.2007 - 14:10
W Polsce, nie można przeprowadzić żadnego „przedsięwzięcia” bez jakichkolwiek afer…
Już sobie wyobrażam, jak w 2013 roku, będzie rozpoczynać pracę komisja śledcza ds. afery Euro 2012.